Cztery słowa odnoszą się w języku hebrajskim do wina. Najczęściej występującym jest jajin – oznacza napój ze sfermentowanego soku winogronowego, zwykle już rozcieńczony, bo mieszany był z wodą.
Biblijne wino: co warto wiedzieć
Na moszcz w początkowym procesie fermentacji lub na młode wino mówiono tirosz. Z kolei sycera (szekar) to napój alkoholowy bardzo mocny (choć niekoniecznie wykonany z soku winogronowego – czasem z miodu i soku z granatu), niemieszany z wodą, stąd jego właściwości odurzające.
Dlatego właśnie picie szekar było zakazane kapłanom, którzy wchodzili do namiotu spotkania na służbę (Kpł 10, 9). Natomiast na świeżo wyciśnięty, niesfermentowany sok z winogron mówiono asis. W języku greckim wszystkie te trunki określano jednym słowem oinos, które oznaczało wino zmieszane z wodą.
Wino pojawia się w kilku narracjach biblijnych i ma ambiwalentne znaczenie – zarówno pozytywne, jak i negatywne. Zresztą w Biblii znajdziemy więcej takich ambiwalentnych znaczeniowo słów. Jest nim np. woda, bez której nie da się żyć, ale w której można też życie stracić – jak w wodach potopu.
Z winem źle, bez wina jeszcze gorzej
Wracając do wina, pierwszy raz wspomniane jest w opowiadaniu o Noem, który po potopie posadził winnicę, następnie upił się wyprodukowanym z niej winem i nagi położył do namiotu. Takim zobaczył go jego syn, Cham, za co Noe przeklął jego potomka Kanaana (Rdz 9, 20-27).
Trudnych historii z winem w tle jest więcej. Kiedy Lot wyszedł z Soaru i zamieszkał w górach, jego dwie córki upiły go winem, aby spłodzić z nim dzieci (Rdz 19, 30-32). Kolejne opowiadanie wiąże się z zemstą na Amnonie, jakiej dokonał Absalom, jego brat, za to, że zgwałcił ich siostrę, Tamarę.
Słudzy Absaloma zabili Amnona, gdy ten był już upojony winem podczas uczty (2 Sam 13, 28). W podobnych okolicznościach Judyta zabiła Holofernesa, przywódcę toczącego kampanię wojenną przeciwko Izraelowi (Jdt 13, 2-8).
Wino w Biblii jako znak Bożego błogosławieństwa
Z drugiej strony wino buduje wiele pozytywnych metafor. Jest symbolem błogosławieństwa, jak w opowiadaniu o Izaaku, który pobłogosławił Jakuba słowami: „Niechaj tobie Bóg użycza rosy z niebios i żyzności ziemi, obfitości zboża i moszczu winnego” (Rdz 27, 28).
Moszcz winny, obok zboża i oliwy, jest również obietnicą za przestrzeganie nakazów Bożych (Pwt 11, 13-14), a prorok Izajasz pisze: „Gdy znajdzie się dojrzały sok w winnych jagodach, mówią »Nie niszczyć ich, bo to błogosławieństwo«”.
Analogicznie, brak wina jest metaforą kary i Bożego sądu, którą prorok Micheasz wplótł w swoje oskarżenie wobec Izraela za bałwochwalstwo: „będziesz wyciskał moszcz (tirosz), lecz nie będziesz pił wina (jajin)” (Mich 6, 15). Podobnie groził ludowi prorok Ozeasz: „Dlatego wrócę i zabiorę swoje zboże w odpowiedniej chwili i swój moszcz we właściwej porze” (Oz 2, 11). Dla autora Apokalipsy niezmieszane z wodą wino jest metaforą Bożego gniewu z powodu oddawania czci Bestii (Ap 14, 9-10).
Wino na weselu w Kanie Galilejskiej
Jedna z najważniejszych metafor biblijnych, jaką tworzy wino, dotyczy czasów mesjańskich. Wina nie tyle nie mogło zabraknąć na weselu w Kanie Galilejskiej, co na kartach tworzonych Ewangelii, ponieważ ich teksty wskazywały na Jezusa jako Mesjasza, a jako że prorok Amos łączył czasy mesjańskie z obecnością wina (Am 9, 14), obfitość wina w narracjach o Jezusie musiała się pojawić.
Trudno tę obfitość w Kanie policzyć, z pewnością chodziło o kilkaset litrów, w zależności od tego, jak wielkie były to stągwie. Czy było to wino od razu zmieszane z wodą? Interpretacja zostaje otwarta. Zakładając, że oinos oznaczało już wymieszane z wodą wino, trudno się było nim upić. Gdyby jednak w stągwiach było wino niesfermentowane, które później podawano gościom po zmieszaniu z wodą, to mielibyśmy do czynienia z kilkukrotnie większą ilością napoju – hiperbola obfitości byłaby tu jeszcze bardziej wzmocniona.
W przemianie wody w wino nie chodzi o sam alkohol – czasy mesjańskie nie miały się kojarzyć z odurzeniem, a z mesjańską obfitością, obecną również w innych tego typu metaforach, jak chociażby z wyrośniętym ogromnym drzewem z ziarnka gorczycy, mimo że z niego nie wyrastają drzewa (Łk 13, 18-19), czy zakwaszeniem trzech miar mąki niewielką ilością zakwasu (Łk 13, 20-21).
Przy okazji czytania tych tekstów uwidaczniać się może różnica między współczesną europejską i starożytną semicką myślą. Ta pierwsza skupia się na rzeczownikach (bytach), a ta druga na czasownikach, czyli procesach i wydarzeniach. Pierwsza pyta o alkohol, druga o przemianę.
Do Ostatniej Wieczerzy wino z wodą czy woda z winem?
Wino, obok chleba, zajmuje centralne miejsce w chrześcijańskiej liturgii. Wszystko przez prośbę Jezusa, aby to, co wydarzyło się na ostatniej wieczerzy z uczniami, było przez nich ponownie celebrowane na Jego pamiątkę. Co wtedy wypili? Czy mógł to być napój mocno alkoholowy?
Bardzo wątpliwe, ponieważ jak wspomniałem, starożytne oinos było mieszaniną przefermentowanego soku z winogron oraz wody. Wino z wodą było mieszane w różnych proporcjach, jeden do dwóch, jeden do trzech, ale mogło być mieszane w jeszcze większych proporcjach, nawet jeden do pięciu. W takim razie należałoby raczej mówić o dodawaniu wina do wody niż wody do wina.
Dlaczego tak robiono? Z praktycznego, ale i bardzo ważnego powodu – dolanie wina do wody sprawiało, że woda stawała się zdatna do picia, wykorzystywano zatem antyseptyczne właściwości alkoholu. Ponadto taki napój nie odurzał tak bardzo jak wino niezmieszane.
Tak było nie tylko w kulturze greckiej, ale i judaistycznej. W Talmudzie zachowały się dyskusje roztrząsające, w jakich proporcjach powinno się mieszać sfermentowany sok z winogron z wodą, aby móc nazwać je winem. Za minimalne rozcieńczenie uznano proporcje jednej miary wina do czterech miar wody.
Czy Jezus był abstynentem
Romantyczny byłby to obraz starożytności, gdybyśmy uważali, że wszyscy stosowali się do reguł mieszania wina z wodą. Zakaz spożywania mocnego wina, czyli sycery (szekar), nie dotyczył jedynie wspomnianych już kapłanów służących w namiocie spotkania (Kpł 10, 9). Podobny przepis obowiązywał tych, którzy złożyli ślub nazireatu (Lb 6, 1-4).
Nie inaczej było w czasach tworzenia się wspólnot chrześcijańskich. W liście do Tymoteusza czytamy, że wśród cech, jakimi powinna się odznaczać osoba, która chciała zostać biskupem, jest trzeźwość oraz umiar w piciu wina (1 Tm 3, 2-3a). Bo picie niezmieszanego z wodą wina to nie tylko przypadłość barbarzyńców.
Zwyczaje spożywania wina zmieniły się na przestrzeni wieków i dziś mało kto wino miesza z wodą. We współczesnych społeczeństwach jednym z wyzwań stał się alkoholizm, z którym próbują sobie poradzić również chrześcijańskie wspólnoty. W XIX wieku w Stanach Zjednoczonych wśród adwentystów, a później innych wyznań chrześcijańskich, rodzi się teoria wspierająca trzeźwy styl życia. Twierdzono, że Jezus użył niesfermentowanego moszczu podczas ostatniej wieczerzy.
Jest to jednak mało prawdopodobne, ponieważ Pascha wypadała na wiosnę, kiedy do zbiorów winogron było jeszcze sporo czasu. Niemożliwe, by w czasach bez lodówek sok z winogron, przechowywany przez jesień i zimę, nie uległ procesowi fermentacji.
Jezus z uczniami i (prawdopodobnie) z uczennicami, na ostatniej wieczerzy musiał użyć wina (jajin lub szekar), a nie moszczu (tirosz) czy świeżo wyciśniętego soku z winogron (asis). Adwentystyczna teoria o bezalkoholowej wieczerzy o tyle może być bliska prawdy, że wino wtedy było najprawdopodobniej mocno zmieszane z wodą – ilość alkoholu w kielichu musiała być bardzo niewielka.
Jakie wino do mszy
Jakiego wina użył Jezus, czerwonego czy białego? Odpowiedź najprostsza jest taka, że teksty Ewangelii nic o tym nie mówią. Jednakże wiele wskazuje na to, że było to wino czerwone, bo takiego używała tradycja żydowska podczas Paschy w nawiązaniu do krwi baranka, którą symbolicznie naznaczone odrzwia ocaliły pierworodnych Hebrajczyków podczas przejścia anioła śmierci przez Egipt.
Mimo tego nawiązania, podczas mszy rzymskokatolickiej używa się wina białego. Choć Kodeks prawa kanonicznego wcale tego nie precyzuje. Dlaczego zatem wybiera się wino białe? Praktyka wygrała nad symboliką – białe wino mniej brudzi biały materiał, którego się używa do wycierania kielicha. Praktykę tę z czasem uzasadniono teologicznie, twierdząc, że białe wino symbolizuje bezkrwawą ofiarę mszy, w odróżnieniu od krwawej ofiary na krzyżu.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















