Zdaniem Marka Tomkowa, wiceprezesa Naczelnej Izby Aptekarskiej, ministerialna lista jest jednak niekompletna: w rzeczywistości brakuje już około 500 preparatów, w tym często kupowanych leków na cukrzycę, nadciśnienie i astmę oraz szczepionek przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, odrze, śwince, różyczce i grypie. Dla niektórych z nich nie ma też zamienników.
Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że problemy były przejściowe i leki są już w hurtowniach. Farmaceuci: dostępność, o której mówi rząd, oznacza czasem jedno-dwa pudełka; popyt jest znacznie większy.
Producenci twierdzą z kolei, że winę za braki ponoszą chińskie fabryki, które ograniczyły im dostawy kluczowych składników leków.
Gdzie w tym wszystkim pacjenci? W kolejce. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















