Inna IV RP

Władza straciła zdolność definiowania celów istotnych dla całej wspólnoty. Opozycja musi mieć horyzont wykraczający poza wygranie wyborów. Czas pomyśleć o zmianie konstytucji.

Reklama

Inna IV RP

Inna IV RP

16.11.2020
Czyta się kilka minut
Władza straciła zdolność definiowania celów istotnych dla całej wspólnoty. Opozycja musi mieć horyzont wykraczający poza wygranie wyborów. Czas pomyśleć o zmianie konstytucji.
ADAM CHEŁSTOWSKI / FORUM
G

Gniew nie jest wystarczającą przesłanką zmiany politycznej, choć często jest jej napędem. Połączony z rozpaczą podpowiada jedynie zemstę. Połączony z nadzieją może być źródłem naprawy sytuacji. Naprawy trudnej, bo trzeba ją będzie – to już jasne – dokonywać wbrew rządzącej dziś partii oraz jej sojusznikom z episkopatu i Radia Maryja. Trudnej także dlatego, że PiS zbudował silną, amoralną elitę partyjno-państwową, która będzie bronić istniejącego porządku, bo poza nim jej wpływy będą znikome.

Moment konstytucyjny

Nie napisałbym tego ostatniego zdania, gdyby nie seria absurdalnych z punktu widzenia obowiązującego porządku konstytucyjnego i zdrowego rozsądku wypowiedzi wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i całkowity brak reakcji racjonalnie myślących ludzi w jego własnej partii. Wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo dysponuje pełnią środków niezbędnych do tego, by...

17455

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Pan Profesor przeprowadza celną analizę rzeczywistości politycznej. Recepta na bolączki Naszej demokracji niestety jest mało realną do przeprowadzenia. Jedyną możliwość wprowadzenia działań zaradczych, proponowanych przez Pana Profesora, widzę w nowych ruchach społecznych, nowych dysydentach, którzy pojawią się po głębokim załamaniu obecnej rzeczywistości społeczno-politycznej.

O ile na poziomie politycznym uważam to za łatwe, bowiem obecnie rządzący to ludzie znikąd i zostaną łatwo odsunięci po przegranej ich wodza, zaś złą wolę Kościoła można łatwo zneutralizować, o tyle zmiana na poziomie społecznym będzie bardzo trudna: średnia wieku w Polsce to 42 lata, populacja "proeuropejska" zrówna się liczebnie z populacją "sarmacką" dopiero ok 2030r, 40% ludzi nie płaci podatków, 25% populacji nic nie wytwarza i żyje wyłącznie z dopłat zaś w 2035r 30% osób uprawnionych do głosowania to będą ludzie 60+. Długofalowo autor ma rację, ale jesteśmy obecnie przez kilka lat w niebezpiecznym okresie, kiedy tracąca władzę opcja "sarmacka" (i złączony z nią Kościół) może poczynić nieodwracalne szkody, co zresztą zapowiada.

Jak ja lubię takie teksty. Jednym z takich moich ulubionych jest książkowy wywiad z 2010 r. Jana Osieckiego z profesorem (chyba Zbigniewem Mikołejko), który był wtedy autorytetem dla Tygodnika. Profesor wtedy orzekł, że Kaczyński to człowiek, któremu skończyła się polityczna charyzma, kariera zaś PiS jest na początku końca. A dlaczego? Bo czas kryzysu już minął, PiS nie ma czym grać, a obecny rząd to najlepiej zorganizowana i najsprawniejsza władza w historii III RP;)

@Art63 w piątek, 20.11.2020, 12:14. Ktoś tu czegoś nie przemyślał. W 2003 roku populacja proeuropejska (PP) mocno przeważała nad populacja sarmacką (PS), biorąc w referendum akcesyjnym 77,45% głosów (przy wysokiej, 60-procentowej frekwencji). Co się porobiło, że nam się społeczeństwo odeuropeizowało? Aha! Średnia wieku wynosiła wówczas 37 lat. Siedemnaście lat później jesteśmy przeciętnie o 5 lat starsi, i dlatego PP znalazła się w mniejszości. Skąd zatem nadzieja, że trend demograficzny właśnie się odwrócił i za 10 lat społeczeństwo będzie statystycznie młodsze niż dzisiaj? Przecież wszyscy eksperci - co tam eksperci! nawet Art63 to pisze - twierdzą coś przeciwnego: odsetek emerytów, tradycyjnej bazy PS i PiS, jeszcze bardziej się zwiększy i nie zahamuje tego nawet 500+... Aaa, no wreszcie teraz mnie oświeciło! Chodzi zapewne o to, że jak dzisiejsi młodzi dojdą do głosu (wyborczego), to dopiero pokażą dziadersom. Nie tym dzisiejszym, bo już ich nie będzie, ale swoim rodzicom i starszym kolegom, jacy do tego czasu zasilą emeryckie szeregi. Niewykluczone, jednak młodzi dojrzewają i starzeją się nie tylko fizycznie. "To idzie młodość, młodość, młodość i śpiewa, bo ona odrodzi świat!" - mój Boże, dziecięciem byłem, słysząc w radio tę piosenkę. Pewne prawidłowości wykraczają poza polską i w ogóle ludzką specyfikę. Polecam niedawny podkast red. Lamży - ten kawałek o szympansach. Słuchać należy od 21'30" [https://www.tygodnikpowszechny.pl/pazdziernik-w-nauce-165593]

Wystarczy aby nie przeszkadzała jednostkom realizować zamierzone cele o ile te nie są nadmiernie szkodliwe społecznie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]