Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Historia jako siła i balast

Historia jako siła i balast

24.10.2016
Czyta się kilka minut
Reanimowany niedawno spór o Jedwabne i debata wokół rzezi na Wołyniu odsłoniły smutną prawdę: większość Polaków woli być ślepa na jedno oko. Różni nas tylko to, że nie chcemy widzieć różnych rzeczy.
Kadr z filmu „Wołyń”: polsko-ukraińskie wesele Fot. Krzysztof Wiktor / MATERIAŁY PRASOWE
P

Po świecie krąży wiele strasznych kłamstw, ale najgorsze, że połowa z nich jest prawdą”.
 

Winston Churchill

Latem 1945 r. w trzech willach uzdrowiska w Rabce powstał ośrodek dla około setki żydowskich dzieci. Ciężko chorych i wygłodniałych; często osieroconych podczas wojny.

Pierwszy atak nastąpił w niedzielę 12 sierpnia. Do willi wpada granat i eksploduje przy łóżku 13-latki. Ktoś zatrudnionym w ośrodku Polakom grozi ogoleniem głów. Nie chcą iść do pracy. Wojewódzki Komitet Żydowski z Krakowa wysyła do Rabki dziesięciu żydowskich żołnierzy.

Za tydzień nieznani sprawcy znowu ostrzeliwują wille. Nazajutrz ochronę wzmacnia oddział MO z Nowego Targu. Dzieci śpią poukrywane w piwnicach i korytarzach. Byle z dala od okien. Po kolejnym tygodniu napastnicy ostrzeliwują ośrodek z ręcznych karabinów maszynowych i sowieckich pepesz, a...

17871

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To pytanie zawsze pojawia się w sferze polityki i władzy. Jeżeli władza nad drugim człowiekiem, jest celem samym w sobie, to prawda staje się kategorią "pragmatyczną",traktowaną instrumentalnie;tym bardziej, że wg mainstreamowej koncepcji rzeczywistości, prawda obiektywna nie istnieje, a co najwyżej "w pewnej relacji". Prawdą w tym układzie jest to, co pozwala tworzyć kolejne elementy pasujące do ideologicznej konstrukcji przyjętej ad hoc.Istotą jest tu mozliwość przeforsowania przyjetej tezy-tzw. siła przebicia, do której należy m.in. skuteczna propaganda. Aktualna gloryfikacja Żołnierzy Wyklętych, czy epatowanie martyrologią Wołynia, Powstania, czy Katynia-Smoleńska; to reakcja na retorykę "polskiego antysemityzmu" i "polskich obozów śmierci", uprawianą w ramach innej polityki. Zaś pociąganie całego narodu do zbiorowej odpowiedzialności(moralnej czy prawnej?), za to co się zdarzyło w momencie braku własnej państwowości, jest nieuprawnione.

Ten "rosyjski Hannibal u bram", wbrew temu, co usiłuje sugerować Autor, nie jest figurą retoryczną, ale realnym i bardzo poważnym zagrożeniem, nie tylko dla Ukrainy, ale i Polski. Jesteśmy celem wojny hybrydowej, w której jednym z ważniejszych wykorzystywanych przez Rosjan narzędzi jest ciągłe podsycanie historycznych sporów między Polakami i Ukraińcami. W tej sytuacji robienie z Wołynia najważniejszego problemu w stosunkach między Polską a Ukrainą jest działaniem wprost wspierającym putinowską agresję. Na pewno nie taka była intencja Smarzowskiego, ani też większości posłów głosujących za "wołyńską" uchwałą (miałbym tylko wątpliwości co do niektórych kukizowców), ale taki jest niestety skutek ich działań. O Wołyniu trzeba mówić, pisać, przede wszystkim dokumentować to, co tam się stało, ale kardynalnym błędem polskich elit politycznych, dodajmy - błędem popełnionym z wyraźnej inspiracji Moskwy - było dopuszczenie do tego, że przez pryzmat Wołynia zaczyna się w Polsce powszechnie oceniać stosunki z Ukrainą i Ukraińców w ogóle. Mniej uchwał sejmowych i obecności Wołynia w masowej kulturze, więcej projektów badawczych, dokumentowania losu ofiar i konferencji historyków!

...użytecznym dla pogonienia pasożytującego na narodach globalnego układu bankowo-korporacyjnego; a przynajmniej może udałoby się zrobić porządek w Europie Środkowo-Wschodniej. Rosyjska oligarchia finansowa gnębi swój naród, ale pozwala mu jakoś żyć, chocby dlatego, ze jest także kontrolowana przez dzierżymordę z narodu.Inaczej jest to w strefie bezpośredniej(ponad państwowej)kontroli banków i korporacji nad gospodarką(UE)-pozory dobrobytu i brak warunków do życia dla "demograficznej nadwyżki". Dzięki wypuszczeniu PiS-owskiej sfory z opozycyjnego kojca, stało się to dobrego, że dla najbiedniejszych rodzin przyszłościowych(dzietnych), są środki na ich wsparcie-dzięki programowi +500.

"Globalny układ bankowo-korporacyjny"? Ha ha ha.... A jeśli nawet, to zdecydowanie lepiej żyje się pod jego wpływami niż pod wpływami "dzierżymordy z narodu" (a raczej z KGB). Zresztą "dzierżymorda z narodu" usilnie stara się nam wmówić istnienie tego globalnego układu, NWO, tajemnego wpływu grupy Bilderberg i podobne spiskowe teorie. To jedno z narzędzi jego wojny hybrydowej, którą usiłuje nas zniszczyć.

choć na razie "żyje się zdecydowanie lepiej"-ale do czasu. Już dzisiaj spora część polskiego społeczeństwa jest przeświadczona o dobrodziejstwie antykoncepcji, aborcji, eutanazji, homoseksualizmu, swobodnego dostępu do narkotyków i pornografii-w tym także dziecięcej. Ponadto współczesny neoliberalizm narzuca "neutralność światopoglądową", w imię której zabrania się artykułowania wyższych wartości etycznych, wynikających z religii (szczególnie chrześcijańskiej)-"jedzmy i pijmy, bo jutro i tak pomrzemy"... Czyżby ta dewastacja społecznej nadbudowy była spontaniczna?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]