Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nie umywamy rąk

Nie umywamy rąk

26.09.2016
Czyta się kilka minut
Dr Jarosław Szarek, prezes IPN: W planach mamy publikację „Wokół Jedwabnego” po angielsku. Gdybyśmy chcieli ukrywać ciemne strony naszej historii, przecież byśmy tego nie robili. Chcemy tylko, by wobec Polski zachowano proporcje zgodnie z prawdą.
Jarosław Szarek, Gdańsk, sierpień 2016 r. / Fot. Mateusz Ochocki / KFP / REPORTER
Jarosław Szarek, Gdańsk, sierpień 2016 r. / Fot. Mateusz Ochocki / KFP / REPORTER
J

JAROSŁAW SZAREK: Cieszę się, że pani do mnie przyszła.

KAROLINA PRZEWROCKA-ADERET: Dlaczego?

JAROSŁAW SZAREK: Bo rozmowa jest najważniejsza. Gdy jej brakuje, to potem czytam o sobie różne rzeczy w komentarzach prasowych. Np. wczoraj wieczorem przeczytałem ostatni numer „Więzi” i wstęp Zbigniewa Nosowskiego. Bardzo mija się w nim z prawdą, oceniając obecne kierownictwo IPN. Pisze wręcz, że Instytut został zawłaszczony przez jedną partię. I że powinien się nazywać „Instytut Pamięci Mniej Narodowej”.

Nie jest tak, że kierownictwo IPN objęły osoby, których poglądy są bliskie postulatom PiS?
Żaden pracownik Instytutu nie jest członkiem jakiejkolwiek partii. Oczywiście, mam swoje sympatie, ale nigdy nie działałem politycznie. Za mną i za moimi kolegami są lata pracy w tej placówce, sam spędziłem...

25274

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wymowa tego wywiadu jest taka, że pan Szarek będzie reinterpretował fakty historyczne. Mordercy pozostają mordercami panie Szarek. Nic Pana kazuistyczno orwelowskie wygibasy nie pomogą. Jest pan jak Błaszczak twierdzący, że starzy beneficjenci poprzednich rządów będą atakować pisowskie bojówki osiłków z ONR

Facet wije się niemiłosiernie próbując odpowiedzieć na mądre i dociekliwe pytania Pani Dziennikarki. Jedno jest pewne: Dobra zmiana będzie nam zmieniać historię, proszę Państwa historyków. Co też już widać.

Tak, tak- to zawsze Inni byli sprawcami naszych demonów. Prawda jest taka, że gdyby nie było hodowanego nacjonalizmu i antysemityzmu, to i Rosjanie, i Niemcy, i kto tam jeszcze, mogliby się w tyłek ugryźć a i tak demonów by nie rozbudzili.

Właśnie ukazała się informacja jak to światli, otwarci na świat Panowie Historycy ( m. inn. Pan Cenckiewicz), związani z IPN, ocenzurowali a następnie zaaresztowali wydawnictwo "Pamięć.pl". Areszt poprzedzony był odpowiednimi aktami szczucia w mediach społecznościowych. Panu "historykowi" C. nie podobały się artykuły o kobietach w ruchu Solidarność, a także informacje o ekshumacjach w Hiszpanii ofiara reżymu Franco. Ofiary, o zgrozo, były komunistami. Oczywiście Pan C. zarzucił pismu lewactwo i szerzenie genderyzmu. To na marginesie światłych wypocin Pana Prezesa i jego otwartości na różne sygnały.

Niech mnie ktoś uszczypnie, obudzi i powie, że to jest tylko senny koszmar! Przecież to jest czysty PRL-owsko bolszewicki bełkot!!! Co się dzieje? Wszyscy jak leci stracili już pamięć?????

A, przepraszam, czego można byłoby spodziewać się po funkcyjnym, partyjnym aparatczyku. Proszę rozejrzeć się dookoła, co nam rzeczywistość przypomina? Nie PRL z nieomylnym. decyzyjnym wodzusiem i zapatrzonym w niego aparatem? Różnica jest jedna, aż takiego wsparcia biskupów jedyna słuszna partia w PRL nie miała, jak to dzisiaj się dzieje. A wracając do tych małych, partyjnych funkcjonariuszy którzy dorwali się do stołków, to wypadają naprawdę żałośnie.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]