Gimnastyka nad „Przedwiośniem”

Prezydent proponuje Narodowe Czytanie słynnej powieści Żeromskiego. Problem w tym, jak zaproszony przez niego ekspert postanowił tę książkę zredagować.
Czyta się kilka minut
Para prezydencka zapowiada Narodowe Czytanie "Przedwiośnia", 27 lutego 2018 r. / Fot. Bartek Syta / East News /
Para prezydencka zapowiada Narodowe Czytanie "Przedwiośnia", 27 lutego 2018 r. / Fot. Bartek Syta / East News /

Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego” – przekonywał grany przez Andrzeja Dobosza Filozof w pamiętnej scenie z „Rejsu” Marka Piwowskiego. Ta gimnastyka zaowocowała właśnie wygumkowaniem z „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego treści uznanych za zbędne.

Wybór „Przedwiośnia” do wspólnej lektury podczas tegorocznego Narodowego Czytania Andrzej Duda uzasadnia niezwykłą aktualnością powieści i tym, że proponuje ona krytyczną refleksję nad ojczystymi dziejami. Z kolei odpowiedzialny za opracowanie nowej wersji tekstu Andrzej Dobosz dodaje, że utwór Żeromskiego zwraca uwagę na to, jak nierozstrzygnięte konflikty społeczne mogą zagrozić krajowemu bezpieczeństwu.

Tyle że redakcja przeprowadzona przez Dobosza nie polega tylko na usunięciu archaizmów, przestarzałych bądź zanikających w potocznej polszczyźnie spójników lub powtarzających się (zdaniem Dobosza: niepotrzebnie) wyrazów bliskoznacznych. A w związku z tym zamiast zaproponowanego przez Michała Nogasia Społecznego Komitetu Obrony Tudzież(y) powinniśmy raczej zawiązać komitet obrony bohaterów literackich przed skazywaniem ich na spłaszczenie.

Dobosz, poza kosmetycznymi w swoim mniemaniu zmianami, dokonał bowiem znaczących ingerencji m.in. w charakterystykę opisywanych czasów i postaci. Wystarczy rzut oka na pierwsze strony powieści, by przekonać się, że w jego wersji „Przedwiośnia”, to już nie protekcja, ta „cicha, pokorna, dobra wróżka”, jak pisze Żeromski (ach, te przymiotniki!), a tylko wesołość, inteligencja i odrobina drwiny z Moskala są drogą do wymarzonej dla ludzi pokroju ojca Cezarego Baryki kariery w Rosji. Uproszczeń w charakterystykach Seweryna i Cezarego Baryki jest więcej. U Żeromskiego bohater, mimo wrodzonej uczciwości, miał jednak w sobie pewien mieszczański rys, który sprawiał, że byłby gotów zrobić wszystko to, co każą „starsi”. Dobosz pozostawia go „człowiekiem z gruntu uczciwym”, który „nie robiłby nic podłego”, usuwając wszelkie wątpliwości, które czynią postać niejednoznaczną. Strach zaglądać dalej.

Jeśli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu, mawiał w „Rejsie” Filozof. Po raz kolejny się udało, bo wrocławianie już zapowiedzieli, że 8 września przeczytają „Przedwiośnie” bez jego skrótów.

Czytaj także:

Stanisław Mancewicz w felietonie "Lądowania": "Jakby się ktoś pytał, jesteśmy zwolennikami dowolnych interwencji w dziełach literackich".

Ryszard Koziołek o Prezydenckim Kanonie Niepodległości: "Nie oburza mnie ten zestaw lektur ani nie martwi widomy zamysł ideologicznego wykorzystania literatury. To przedsięwzięcie raczej mnie rozczula".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 36/2018