Generał na Hrad! Czechy wybrały prezydenta

Populista Babiš uznał swoją przegraną. Nowym prezydentem będzie były NATO-wski wojskowy, gen. Petr Pavel. Drugą turę wyborów wygrał przewagą prawie miliona głosów.
Czyta się kilka minut
Petr Pavel, prezydent-elekt Republiki Czeskiej, z żona Evą, w swoim sztabie po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów. Praga, 28 stycznia 2023 r. / / fot. Petr David Josek / Associated Press / East News
Petr Pavel, prezydent-elekt Republiki Czeskiej, z żona Evą, w swoim sztabie po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów. Praga, 28 stycznia 2023 r. / / fot. Petr David Josek / Associated Press / East News

Pavla poparło ponad 58 proc. wyborców, a jego rywala, byłego premiera Andreja Babiša – prawie 42 proc. Frekwencja była wyjątkowo wysoka, ok. 70 proc., ale też do samego końca zwolennicy Pavla apelowali, żeby mimo korzystnych dla niego sondaży nie odpuszczać i iść głosować.

Kampania Babiša była agresywna, oparta na sugestiach, że Pavel jako były wojskowy wciągnie Czechy w wojnę toczącą się w Ukrainie. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów kampanii była wypowiedź Babiša, że w razie ataku na Polskę czy kraje bałtyckie nie udzieli im pomocy. I choć szybko się z niej wycofał, to pokazała ona, jak bardzo nieprzewidywalnym politykiem mógłby być Andrej Babiš jako głowa państwa.

Wojna w Ukrainie była głównym, ale nie jedynym tematem kampanii. Drugim była przeszłość kandydatów przed 1989 rokiem.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Gdy pod koniec kampanii poproszono Petra Pavla, aby opisał się trzema słowami, wymienił: doświadczenie, spokój i odpowiedzialność >>>


Petr Pavel obejmie stanowisko prezydenta na początku marca, kiedy końca dobiegnie kadencja Miloša Zemana. Jest emerytowanym wojskowym – był szefem sztabu generalnego czeskiej armii oraz szefem Komitetu Wojskowego NATO. Do Czech wrócił w 2018 roku i zaangażował się w działalność obywatelską. W wyborach startował jako kandydat niezależny, deklarując, że przywróci Czechom spokój i porządek. Jest zwolennikiem twardego stanowiska wobec Rosji i dalszej pomocy dla Ukrainy. Jego zwycięstwo jest zatem dobrą nowiną dla unijnych partnerów, NATO i Ukrainy. Czechy od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę udzielają Kijowowi znaczącej pomocy, w tym wojskowej w postaci czołgów i pojazdów pancernych, więc zgoda i współpraca w tej kwestii między rządem a Hradem jest bardzo istotna.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jako jeden z pierwszych krajów europejskich Czechy wysłały Ukrainie ciężką broń, w tym artylerię i pojazdy pancerne. Dlaczego akurat oni? >>>


Jeśli chodzi zaś o same Czechy, to wybory prezydenckie były w znacznym stopniu głosowaniem nad kształtem Republiki Czeskiej – tym, jakim ma być ona krajem i jaką pozycję zajmować ma na scenie międzynarodowej. Wygrała opcja jednoznacznie prodemokratyczna i prozachodnia nad populistyczną, ale wyborcy Babiša, których lęki starannie on podbijał i wykorzystywał, nie znikną. Sam Babiš na emeryturę też się nie wybiera, nadal ma pieniądze i ma swoją partię, która w sondażach znów wysunęła się na prowadzenie. „Nic się nie kończy, dlatego że my tutaj, ruch ANO, zawsze będziemy dla was” – stwierdził, uznając swoją porażkę w wyborach.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Czego spodziewać się po czeskich wyborach? Co Czesi myślą o wojnie w Ukrainie? Pytaliśmy o to politologa Nikolę Hořejša z ośrodka badania opinii publicznej STEM >>>


Z kolei Petr Pavel w swojej mowie po ogłoszeniu wyników podziękował i tym, którzy na niego głosowali, i tym, którzy nie oddali głosu na niego, bo przez sam udział w wyborach pokazali, że zależy im na demokracji i na przyszłości ich kraju. Zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z głębokich podziałów w społeczeństwie, ale wierzy, że więcej jednak ludzi łączy niż dzieli.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”