Gdzie można spotkać żyjącego Jezusa?

Zmartwychwstanie ma sens, jeśli jest doświadczane dzisiaj.
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

W tym roku wielkanocną Ewangelię ogłasza nam św. Łukasz: „W pierwszy dzień tygodnia niewiasty poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień zastały odsunięty od grobu. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach (…) Rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj. Zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei (…) I przypomniały sobie Jego słowa” (Łk 24, 1-8).

Zrozumieć, przeżyć, doświadczyć zmartwychwstania Pana to znaczy spotkać Go żyjącego. Nie wystarczy wejść do pustego Grobu Jezusa; nie wystarczy nawet uznać, że Pan wyszedł z niego dwa tysiące lat temu… Nie chodzi o to, co stało się kiedyś. Chodzi o to, co dzieje się dziś i tutaj. Dziś i tutaj Pan żyje! Mogę Go zobaczyć, usłyszeć i dotknąć, do Niego mówić, mogę Mu pozwolić, by podniósł mnie z upadku; mogę z Nim siąść do stołu; stać się z Nim jednym Ciałem!

Gdzie mogę Go spotkać? „Dwóch mężczyzn w lśniących szatach” daje jasną podpowiedź: „Przypomnijcie sobie Jego słowa – co wam mówił, gdy był z wami?”. To w Jego słowie znajdziecie jasne wskazówki, gdzie się objawia jako żyjący. Próbujmy więc przypomnieć sobie Jego słowa!

Może najpierw te zapisane przez Jana: „Ja jestem Chlebem żywym” (por. J 6) – to w Eucharystii spotykamy Go żyjącego, i dającego życie. Dalej: „Gdzie dwóch lub trzech zebranych jest w imię moje – Ja jestem” (Mt 18, 20) – a więc możemy Go spotkać żyjącego we wspólnocie wiary (nawet najmniejszej), w Kościele! O tym mówił dość często: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje” (Mt 10, 40), „Ja jestem krzewem winnym – wy latoroślami” (J 15, 5) albo z wyrzutem: „Dlaczego Mnie prześladujesz?” (Dz 9, 4). Dalej: można Go spotkać żyjącego w każdym dziecku: „Kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mt 18, 5). To bardzo przejmujące słowo! W samej Łodzi ponad 300 dzieci czeka na przyjęcie w ramach pieczy zastępczej… A co dopiero w kontekście niemal codziennych informacji o przemocy wobec dzieci! Jeszcze inne słowo Jezusa żyjącego do przypomnienia: „Byłem głodny…, spragniony…, obcy…, nagi…, chory i w więzieniu” (zob. Mt 25, 31-46).

I przypomniały sobie Jego słowa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17-18/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Żyjący