Reklama

Franciszek w Maroku: święto migrantów

Franciszek w Maroku: święto migrantów

z Rabatu
01.04.2019
Czyta się kilka minut
Obyło się bez niespodzianek. Mimo że podróż do Rabatu miała być okazją do świętowania 800-lecia spotkania św. Franciszka i sułtana al-Kamila al-Malika na przedpolach Damietty, to uścisków braterstwa pomiędzy ich współczesnymi odpowiednikami, Franciszkiem i królem Muhammadem VI, nie było. Była sztywna uprzejmość.
Spotkanie Papieża Franciszka z królem Maroka Muhammadem VI, Rabat, 30 marca 2019 r. / FOT. HANDOUT/AFP/East News
Spotkanie Papieża Franciszka z królem Maroka Muhammadem VI, Rabat, 30 marca 2019 r. / FOT. HANDOUT/AFP/East News
W

Wizyta była równie krótka, co napięta. Bezpośrednio po lądowaniu na lotnisku w Rabacie Franciszek udał się na powitalne spotkanie pod Wieżą Hassana oraz złożył hołd pochowanym w królewskich mauzoleach poprzednikom Muhammada VI. Potem papież udał się na prywatne spotkanie z monarchą i władzami Maroka, którego efektem było podpisanie wspólnego apelu o poszanowanie Jerozolimy jako miasta świętego, wspólnego dziedzictwa ludzkości dla wyznawców trzech religii monoteistycznych oraz miejsca spotkania, gdzie można pielęgnować wzajemny szacunek i dialog. Wieczorem papież odbył zamknięte spotkanie w Instytucie Muhammada VI – instytucji kształcącej przyszłych imamów i uczonych muzułmańskich, zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Punktem wieńczącym dzień były odwiedziny w biurze Caritas Rabat, gdzie odbyło się spotkanie z 60 migrantami z Afryki subsaharyjskiej.

Niedzielny poranek Franciszek rozpoczął wizytą na peryferiach – odwiedzinami w Wiejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Témara na przedmieściach stolicy. Tam oczekiwało go ponad 230 stałych mieszkańców ośrodka, a ponadto inni beneficjanci placówki – osoby chore i dzieci uczęszczające do tamtejszego przedszkola – oraz prowadzące ośrodek siostry szarytki. Po tych odwiedzinach Franciszek wrócił do Rabatu, gdzie w katedrze św. Piotra spotkał się z duchownymi i osobami konsekrowanymi różnych kościołów chrześcijańskich. Wychodząc z katedry po wspólnej modlitwie Anioł Pański, papież przywitał się i ucałował dłoń ojca Jean-Pierre’a Schumachera, ostatniego żyjącego trapisty z algierskiego Tibhirine, który obecnie mieszka w klasztorze w Midelt na północy Maroka. Spotkaniem wieńczącym podróż Franciszka była msza odprawiona w Centrum Sportowym Księcia Moulaya Abdallaha w Rabacie.

Przed rozpoczęciem papieskiej wizyty spekulowano o możliwości podpisania przez Franciszka i Muhammada VI porozumienia, które dawałoby możliwość legalnej konwersji na chrześcijaństwo na terenie Maroka. Mimo oczekiwań ze strony około pięciotysięcznej społeczności żyjących w ukryciu marokańskich chrześcijan, taka deklaracja nie padła. Podczas powitalnego wystąpienia przy Wieży Hassana papież wspomniał tylko, że „wolność religijna, która nie ogranicza się do swobody kultu, musi wszystkim dawać szansę, by żyli zgodnie ze swoimi przekonaniami religijnymi”.

Rozczarowani byli także ci, którzy liczyli na słowa zachęty do prowadzenia działań prozelickich w kraju. Nie jest bowiem tajemnicą, że przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich w całym regionie wypowiadają się o sobie nawzajem w charakterze konkurencji, rywalizują o przestrzeń i wiernych. Jednak podczas spotkania z duchownymi i osobami konsekrowanymi Franciszek podkreślił, że „drogi misji nie wiodą przez prozelityzm, który zawsze prowadzi w ślepą uliczkę”. Dodał także, że niewielkiej liczebności wspólnoty katolickiej w Maroku nie postrzega jako problemu oraz że siła Kościoła „nie jest określana przez liczbę lub ilość zajmowanej przestrzeni”, lecz przez „zdolność do pobudzania zmiany społecznej”.

Co ciekawe, w niedzielę na terenie Maroka odbyła się tylko jedna msza – ta z udziałem Franciszka. Powód był bardzo prozaiczny. Z racji licznych obowiązków przy przygotowaniu wizyty do Rabatu ściągnięto wszystkich kapłanów przebywających w kraju. W innych miastach Eucharystii zwyczajnie nie miał kto odprawiać.

Podczas tej podróży w podejściu papieża można było dostrzec element strategii „kropla drąży skałę”. Franciszek uparcie powracał do kwestii, które wiele razy przywoływał podczas poprzednich podróży: szanujcie Ziemię, prowadźcie działania ekumeniczne i międzyreligijny dialog miłosierdzia, wspierajcie migrantów.

To ci ostatni okazali się być najbardziej wyróżnieni przez Franciszka. W żadnym papieskim przemówieniu podczas tych dwóch dni nie zabrakło wspomnienia sytuacji migrantów. Pierwszego dnia wizyty w biurze Caritas Rabat Franciszek wysłuchał świadectw tych, którzy, aby dostać się do Maroka, przeżyli piekło. Drugiego dnia zaczepiani na ulicy migranci podkreślali swoje pochodzenie, zakładali tradycyjne stroje swoich krajów, nosili flagi, tańczyli i śpiewali podczas mszy w Centrum Sportowym Księcia Moulaya Abdullaha w Rabacie. W Maroku przybysze nie cieszą się żadnymi przywilejami, nie mają prawa ubiegać się o status uchodźcy – mimo zapowiedzi króla, które pojawiają się od 2014 r., system azylowy nie został wprowadzony – oraz są nagminnie wykorzystywani. Dzięki Franciszkowi migranci w Maroku mieli swoje dwudniowe święto.

Anna Wilczyńska jest arabistką, autorką bloga Islamistablog.pl, dziennikarką HolisticNews. Zajmuje się edukacją na temat islamu i kultury arabskiej oraz edukacją cudzoziemców w Polsce.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]