Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Facebook i polityka

Facebook i polityka

26.03.2018
Czyta się kilka minut
Cambridge Analytica to firma założona za pieniądze miliardera Roberta Mercera, znanego ze wspierania Donalda Trumpa.
P

Przy pomocy aplikacji badającej poglądy użytkowników Facebooka zebrała ona dane 50 mln osób, by na ich podstawie zbudować algorytm umożliwiający wpływanie na Amerykanów w wyborach prezydenckich w 2016 r.

Jak do tego doszło? Na przełomie lat 2013-14 grupa 320 tys. Amerykanów dobrowolnie skorzystała z aplikacji, dostając w zamian po kilka dolarów. Nie wiedzieli, że aplikacja zbierze także dane ich przyjaciół na Facebooku. W tym czasie wiceprezesem Cambridge Analytica był Steve Bannon, główny doradca Trumpa w pierwszym roku jego prezydentury. W zarządzie firmy Bannon był do sierpnia 2016 r., kiedy to odszedł, by zostać szefem kampanii Trumpa.

Jednak po tym, jak poczynania Cambridge Analytica ujawnił „Observer”, najwyższą cenę płacą teraz nie politycy czy firma kradnąca dane (były użyczone do badań naukowych, a wykorzystała je bezprawnie do kampanii), lecz Facebook. Jest oskarżany o zbyt słabą ochronę danych użytkowników, o bagatelizowanie sprawy przez dwa lata (już w 2015 r. zablokował złodziejską aplikację), a nawet o okłamywanie brytyjskich i amerykańskich polityków. Szef Face­booka Mark Zuckerberg zareagował dopiero po pięciu dniach, gdy akcjonariusze firmy stracili już 50 mld dolarów. W liście opublikowanym na swojej platformie napisał, że Facebook został nieuczciwie wykorzystany. Ma rację: największą winę ponosi tu polityka. ©℗

Czytaj także:

Sekrety Facebooka i kłamstwa Zuckerberga - Radosław Korzycki o Cambridge Analytica

Miecz Bannona nad głową Trumpa - Jan Smoleński o rosyjskim śledztwie w Waszyngtonie

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]