Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sekrety Facebooka i kłamstwa Zuckerberga

Sekrety Facebooka i kłamstwa Zuckerberga

22.03.2018
Czyta się kilka minut
Bomba z Cambridge Analytica wybuchła. Trudno dziś do końca oszacować, jakimi politycznymi konsekwencjami zakończy się ta afera.
Fot. Daniel LEAL-OLIVAS / AFP PHOTO/ EASTNEWS
Fot. Daniel LEAL-OLIVAS / AFP PHOTO/ EASTNEWS
A

Amerykańscy kongresmeni już wzywają do dokładnego zbadania okoliczności, w jakich prywatne dane 50 mln użytkowników Facebooka zostały zdobyte przez wspomnianą firmę, która to z kolei udostępniła je sztabowi wyborczemu Donalda Trumpa. Ustawodawcy domagają się, by Mark Zuckerberg złożył zeznania przed Kongresem. Tymczasem wartość akcji korporacji do której należy to społecznościowe medium poleciały w ostatnich dniach na łeb na szyję, pustosząc jednocześnie konto samego prezesa.

„Przedstawiciele firmy przekonują, byśmy im dalej ufali, ale Zuckerberg musi się wytłumaczyć z tego w jaki sposób Facebook uczestniczył w manipulacji wyborcami” – oświadczyła demokratyczna senator Amy Kolbuchar z Minnesoty, która nie ukrywa swoich prezydenckich ambicji. Lewicowy senator Ron Wyden z Oregonu wysłał z kolei do niego list, w którym zażądał ujawnienia tego jakie podmioty w ostatnich dziesięciu latach naruszyły zasady prywatności portalu i gromadziły dane użytkowników FB.

Cambridge Analytica zaczęła zdobywać informacje o facebookowiczach poprzez aplikację infantylnego testu osobowościowego, w ramach której użytkownicy wyrażali zgodę na przetwarzanie przez nią informacji. Wedle reporterów „New York Timesa” i brytyjskiego „Observera” firma ta uzyskiwała dane nie tylko 270 tys. osób, które przeszły owy test, ale także ich znajomych. I to sprzeniewierzenie się zasadom prywatności mogło mieć olbrzymie polityczne skutki. Sztab wyborczy Trumpa wynajął Cambridge Analytica w czerwcu 2016 r.

Brytyjska firma analityczna wyspecjalizowała się w tzw. profilowaniu „psychograficznym”, tzn. w tworzeniu profili osobowościowych wyborców na podstawie informacji pozostawianych przez nich na ich kontach na FB. W następnej kolejności właściciele kont byli zasypywani politycznymi reklamówkami skrojonymi pod ich poglądy i charakter. Zarząd Facebooka zorientował się w tym co robi Cambridge Analytica już w 2015 r., ale ni poinformował swoich użytkowników o wynikających z tego powodu zagrożeniach. Dopiero w poniedziałek korporacja oświadczyła, że zwróciła się do Brytyjczyków o audyt i sprawdzenie czy posiadają oni jeszcze jakieś wrażliwe dane. Ci z kolei powiedzieli, że takich zbiorów nie mają, ale reporterzy NYT twierdzą, że istnieją ich kopie.

Facebookowa afera może spowodować większą mobilizacją po obu stronach politycznej barykady do uchwalenia Honest Ads Act (Ustawy o Uczciwych Ogłoszeniach Wyborczych) nad którą prace się ślimaczą. Regulowałaby ona prowadzenie kampanii na Facebooku, Twitterze i w Google w taki sam sposób, jak regulowane to jest przy okazji spotów emitowanych w radiu i telewizji oraz reklamach drukowanych w prasie. Każdy podmiot który wydaje więcej niż 500 dol. na takie ogłoszenia podlega monitorowaniu przez władze.

Tekst pochodzi z tygodnikowego bloga Radosława Korzyckiego "Stany Zapalne" >>>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zajmuje się polityką zagraniczną, głównie amerykańską oraz relacjami transatlantyckimi. Autor korespondencji i reportaży z USA. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”, regularnie...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Podsłuchany z ukrytej kamery szef tej agencji chwalił się, ze Cambridge Analytica odniosła wielki suces w jednym z krajów Europy Wschodniej. Ciekawe, w którym:))))))))))

Gdzieś widziałem listę krajów, w których CA ma działalność. Była Łotwa, Rumunia i jeszcze kilka sąsiednich krajów, ale Polski tam nie było. Poza tym śmieszy mnie sytuacja, kiedy wszyscy rozdzierają szaty, bo ktoś obcy wykorzystał narzędzia FB do swoich celów, a kiedy FB robił to latami sam dla swoich celów (wśród nich również pośrednio politycznych), to jakoś nikt nie protestował... Niestety kolejny raz okazało się, że zwolennicy teorii spiskowych mieli rację i wszystko pozostawiane przez nas w internecie ktoś gromadzi, analizuje i do czegoś używa.

no dosyć to naiwne i mało przekonujące moi zdaniem uzasadnienie, na miejscu CA ja na przykład nie chwaliłbym się swoimi kontraktami przy pomocy gdzieś zamieszczanych list - ba, w tej o jaką się oskarża CA działalności raczej bym się starał ŻADNYCH śladów po sobie nie pozostawiać, zwłaszcza gdzieś...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]