Episkopat jako mediator

„Na to, co się w Polsce dzieje, Kościół nie może patrzeć spokojnie. Najwyższy czas, abyśmy ocknęli się – jako chrześcijanie i jako Polacy!” – wzywa bp Andrzej Czaja.
Czyta się kilka minut

W rozmowie z KAI biskup opolski uważa, że Kościół powinien podjąć się roli mediatora „wśród okładających się stron”. Proponuje nowy okrągły stół. Wspomina także o konieczności ogłoszenia „orędzia do narodu” wzywającego do pojednania i pokoju.

Spróbujmy sobie to wyobrazić. Powstaje dokument, który precyzyjnie diagnozuje sytuację i mądrze przestrzega przed eskalacją nienawiści. Media jednak szybko przypominają, którzy biskupi uznali wygraną PiS za zbawienny cud i którzy na ambonach powtarzali polityczne slogany o „ulicy i zagranicy”.

Episkopat, by odzyskać wiarygodność, musiałby zatem w takim dokumencie zrobić rachunek sumienia i wyraźnie odciąć się od politycznych działań ojca Rydzyka. A na to frakcja zwolenników neutralności Kościoła – choć złożona z wpływowych biskupów (m.in. Gądeckiego, Polaka, Czai czy Rysia) – jest wciąż zbyt mało liczna. ©℗

Czytaj także: O. Ludwik Wiśniewski: Ostrzegam

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2019