Reklama

Dynie z IV RP

Dynie z IV RP

24.08.2015
Czyta się kilka minut
Dobre tak jak kiedyś – przekonuje do chleba na moim targu chłopak na oko dwudziestoparoletni w koszulce ze znakiem Polski Walczącej.
Fot. Domena publiczna
C

Chleba nie kupiłem nie dlatego, że był zły; boję się po prostu, że mój zakwas drzemiący pod szmatką na kuchennym parapecie by się na amen obraził za taką zdradę. A zakwas to w odczarowanym świecie jedyna postać domowego ducha opiekuńczego, którego podkarmianie nie zalatuje niuejdżem.

W ustach młodzika „kiedyś” było sloganem równie pozbawionym historycznej treści jak kotwica na piersiach; skądinąd trzeba by zacząć na nią mówić „logo” i przyswoić bez skrupułów do afirmacji pozytywnych skojarzeń z polskością – zamiast sprężyny, co to nam ją niedawno wciskało paru reklamiarzy przekonanych, że kraj to towar jak każdy inny. Co on może pamiętać? Jego „kiedyś”, czyli dziecięctwo, zasób wzorców smakowych, to wczesne lata 90., czas ponury i haniebny dla polskiego chleba. Na mizerię, zglajchszaltowanie i niechlujstwo PRL-u nałożyła się wtedy naiwna fascynacja sztuczkami technologii z...

5954

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Zapach dobrze pleśniejącego sera jest większym pomnikiem ludzkiego geniuszu niż wszystkie bachowskie chorały" ???? Lubię sery pleśniowe, ale porównywanie ich z bachowskimi chorałami i to w taki sposób uważam za bluźnierstwo i świętokradztwo!!! Pomimo tego, że Jan Sebastian był luteraninem i te ściśle katolickie określenia są być może nieadekwatne...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]