Dumy i obrzydzenia

MICHAŁ BILEWICZ: Epidemia zwiększa skłonność do myślenia w kategoriach dobra i zła. Przekonani, że rząd to zło wcielone, możemy nie docenić tworzących się na nim rys. I przegapić szansę na odzyskanie...

Reklama

Dumy i obrzydzenia

Dumy i obrzydzenia

04.05.2020
Czyta się kilka minut
MICHAŁ BILEWICZ: Epidemia zwiększa skłonność do myślenia w kategoriach dobra i zła. Przekonani, że rząd to zło wcielone, możemy nie docenić tworzących się na nim rys. I przegapić szansę na odzyskanie demokracji.
Nad Okęcie nadlatuje największy na świecie samolot An-225 Mrija. W ładowni m.in. miliony maseczek bez atestu. 14 kwietnia 2020 r.
K

KALINA BŁAŻEJOWSKA: Ile jeszcze wytrzymamy?

MICHAŁ BILEWICZ: Zależy od wykresów. Jest taki efekt w psychologii, nazywany trending norms: widok rosnącej krzywej ma na nas kolosalny wpływ, o wiele większy niż widok wysokiego poziomu. Ta krzywa zdecyduje o tym, kiedy ludzie skończą z izolacją. Co wcale nie musi być dla nich zdrowe.

Krzywą pokazuje rząd. Ufa Pan tym danym?

Są oczywiście obarczone błędem wynikającym z niewielkiej liczby pomiarów. Zastanawia mnie, dlaczego w Polsce nie ma reprezentatywnego programu testów, który byłby w stanie określić trend, a do tego dać wiedzę o faktycznej śmiertelności COVID-19. W połowie marca napisałem na Twitterze, że powinno się testować losową próbkę z populacji. Później niektóre kraje faktycznie zdecydowały się na taki krok. U nas zostało to uznane za marnowanie testów. Spadł na mnie hejt.

...
26686

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Rozgryzłem zagadkę relatywnie niewielkiej ilości potwierdzonych zgonów. Otóż prezes ma wielką lodówkę na Żoliborzu gdzie przechowuje zmarłych na COVID-19 do czasu wyborów. A tak serio: według Tygodnika Powszechnego burmistrz Bergamo we Włoszech ( 120 tys mieszkańców ) twierdzi, że na COVID-19 zmarło tam 800 osób a oficjalnie jedynie 270. Ja mieszkam w Polsce w mieście gdzie jest ok 40 tys mieszkańców a dotąd oficjalnie potwierdzono zachorowanie jednej osoby. Moja kuzynka, która jest lekarzem w miejscowym szpitalu nie słyszała o żadnym przypadku śmiertelnym w okolicy. Nie sądzę abym mieszkał w jakimś wyjątkowym miejscu. Może trzeba się pogodzić z faktem, przykrym dla pana Bilewicza i wielu innych "demokratów", że polskie służby sanitarne lepiej lokalizują ogniska pandemii i skutecznie zapobiegają rozszerzaniu się zarazy. Hiszpanii można wręczyć złoty medal za zasługi w walce z koronawirusem z racji największej liczby testów na milion mieszkańców w Europie. Hiszpanie na pewno się ucieszą.

Na ile można traktować dowody anegdotyczne to wie każdy, kto kiedykolwiek miał coś wspólnego z metodologią prowadzenia badań. Siostra kuzynki mojej sąsiadki, która pracuje w ministerstwie zdrowia powiedziała ponadto, że nie warto wierzyć w głupoty.

Byłem tego prawie pewien. Dzięki za potwierdzenie. PS W mojej firmie pracują ludzie z okolicznych miejscowości więc się łudziłem, że jednak nie toniemy. Dobrze, że pan mnie wyprowadził z błędu.

Belgia: 42500 testów na milion mieszkańców, Holandia 14500 testów na milion mieszkańców Belgia: 51420 zachorowań / 8415 zgonów, Holandia 41774 zachorowań / 5288 zgonów Takie są raporty z dzisiejszego poranka. Belgia robi średnio trzy razy więcej testów od Holandii. I co z tego wynika, że Belgowie biją rekordy w testowaniu ? Moim zdaniem wynika bardzo niewiele. Przy założeniu, że oba kraje są spenetrowane przez wirusa w porównywalnym stopniu robienie trzykrotnie większej liczby testów w Belgii powoduje - być może - wykrycie kilkanaście procent więcej osób zakażonych aniżeli w Holandii. Relatywnie dość skromna wiedza zważywszy siły i środki przeznaczone na testowanie.

Wielkie społeczne oburzenie wywołał były premier i lider obozu rządzącego - zwany często zwykłym posłem - z tego powodu, ze w 10 rocznicę katastrofy smoleńskiej złożył kwiaty na grobach WSZYSTKICH ofiar tego tragicznego wydarzenia. Moim zdaniem to nie był przywilej ale wręcz obowiązek aby zadbać o pamięć o tamtych ludziach, choćby w tak skromny symboliczny sposób. Wrogowie Kaczyńskiego opisują całą sytuację jako kolejną aferę, przejaw pychy i buty naszej władzy. Pani Błażejowskiej przypominam - choć przypuszczam, że ona dobrze o tym wie - że tego samego dnia na Powązkach składał kwiaty znany nam skądinąd Szymon Hołownia. Szymon Hołownia to jest w sensie politycznym nikt. Czy zatem prawdziwą aferą jest to, że kwiaty na Powązkach składał były premier - brat ofiary katastrofy smoleńskiej czy też aferą jest to, ze kwiaty składała osoba z zewnątrz nigdy nie pełniąca żadnych ważnych funkcji publicznych ? Ja osobiście nie robił bym afery ani z przypadku Kaczyńskiego ani z przypadku Hołowni. Po drugiej stronie sporu widzę kolejny już raz moralnych karłów.

No jednak jest to wyraz buty i braku szacunku do nas. Cały ten eksces Pana Kaczyńskiego prezentuje Kazik w najnowszym utworze. Pana Hołowni nie było w tym dniu na cmentarzu.

Jako że jesteśmy narodem z trudem uczącym się na błędach, chcę przypomnieć wszystkim kipiącym od nienawiści do PIS, że według prostej kalkulacji jest to naprawdę jedyna siła polityczna, ktòrej zależy na dobru Polski i polskiego społeczeństwa. Trzeba być kròtkowzrocznym pseudodemokratą, by przypisywać mu wszystkie nieszczęścia, a przemilczać sukcesy. Zarzucam PIS sporo, ale zamierzam głosować na Dudę. Z prostej przyczyny: nie zmienia się władzy w dobie kryzysu, daję szansę politykowi, ktòry zna arkana władzy ( szkolenie nowego prezydenta w warunkach pandemii jest głupotą).

Jako że jesteśmy narodem z trudem uczącym się na błędach, chcę przypomnieć wszystkim kipiącym od nienawiści do PIS, że według prostej kalkulacji jest to naprawdę jedyna siła polityczna, ktòrej zależy na dobru Polski i polskiego społeczeństwa. Trzeba być kròtkowzrocznym pseudodemokratą, by przypisywać mu wszystkie nieszczęścia, a przemilczać sukcesy. Zarzucam PIS sporo, ale zamierzam głosować na Dudę. Z prostej przyczyny: nie zmienia się władzy w dobie kryzysu, daję szansę politykowi, ktòry zna arkana władzy ( szkolenie nowego prezydenta w warunkach pandemii jest głupotą).

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]