Korona sprawdza

Bogdan de Barbaro: Kiedy to wszystko minie – a minie tak czy inaczej – będziemy zadawać sobie pytanie: „Jak to było z tobą, kiedy byłeś w sytuacji nadzwyczajnej?”. O odpowiedź możemy zadbać już...

Reklama

Korona sprawdza

Korona sprawdza

23.03.2020
Czyta się kilka minut
Bogdan de Barbaro: Kiedy to wszystko minie – a minie tak czy inaczej – będziemy zadawać sobie pytanie: „Jak to było z tobą, kiedy byłeś w sytuacji nadzwyczajnej?”. O odpowiedź możemy zadbać już dzisiaj.
ANDRZEJ BANAŚ / POLSKA PRESS / EAST NEWS
M

Michał Okoński: Boję się.

Bogdan de Barbaro: Ale czego?

Np. tego, że spotkam kogoś, kto mnie zarazi, i że zarażę swoich bliskich. Że zachoruję, a służba zdrowia będzie w stanie zapaści i mi nie pomoże. Że zachorują rodzice. Że nie wytrzymam na kwarantannie z sobą samym albo z najbliższymi. Że nie spłacę kredytu. Że politycy zrobią coś takiego, iż przestanę być wolny. Że znany mi świat się zawali.

O jednym pan chyba nie wspomniał.

Boję się śmierci?

Wspólny mianownik widzę właśnie taki: boimy się śmierci. Zagrożone są pierwsze i drugie prawo biologiczne: przetrwania jednostki i przetrwania gatunku. Stąd ten lęk jest głęboki, niezależnie od tego, na ile realistyczny.

Przecież zawsze się tego baliśmy.

Chyba po 1945 r. poczucie zagrożenia nie było już aż tak intensywne. Łatwiej nam było o środki zaradcze. Dziś...

27231

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »


baner660x300-majowka.jpg


https://www.tygodnikpowszechny.pl/wykup-prenumerate?field_obszar_tid%5B%5D=6280&field_rodzaj_tid%5B%5D=18389

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wszystkiemu da się zaradzić, nawet zarazie, póki płynie w przewodach prąd, z kranów woda, działa handel i można kupić w sklepie chleb. Wówczas mieszkańcy miast naprawdę nie maja się czego bać. Ale możemy sobie wyobrazić sytuacje, gdy naprawdę nic już nie działa, a wielkimi beneficjentami okażą się właściciele przydomowych ogródków i gospodarstw rolnych. No i możemy sobie wyobrazić te pielgrzymki na wieś za jedzeniem i walkę o każdy kes. Do tego dojdzie stan dyktatury i odgórna reglamentacja dóbr "dla swoich". Dzis śnią mi się takie sytuacje, wiec nie boje się żadnego wirusa, który może mnie jedynie wybawić od takich doswiadczeń.

Jeszcze czasem spotykam się w pracy z kolegami no i gadamy o ..... koronawirusie. Zwolennicy Koalicji Obywatelskiej tradycyjnie już wieszają psy na polskim rządzie. Posługują się zasadniczo jednym argumentem: "Polska jest w ogonie Europy w ilości testów na 100 tys mieszkańców." To jest oczywiście prawda. Podobnie jak prawdą jest, że Japonia, która ma 120 mln mieszkańców przeprowadziła jeszcze mniej testów w ogóle a w przeliczeniu na 100 tys mieszkańców testów przypada tam kilka razy mniej jak w Polsce. Jako wzór do naśladowania podają koledzy-demokraci Hiszpanię gdzie tych testów na 100 tys mieszkańców jest najwięcej w Europie. Bracia i siostry z Koalicji Obywatelskiej - macie rację. Wasz argument jest nie tylko śliczny ale też logiczny. Rzeczywiście nie radzimy sobie z epidemią. Hiszpanie rozkładają nas na łopatki.

czy to znaczy, że kiedy (jeśli) już osiągniemy poziom zakażeń i śmiertelności Hiszpanii pisowski rząd nagle wyciągnie na światło dzienne skrzętnie do tej pory ukrywane testy na koronawirusa? Te, które zapobiegliwie gromadził tygodniami w oczekiwaniu na spodziewaną pandemię? Daj znać, nędzniku, jak to wygląda naprawdę, to przekażę mojej ciotce pielęgniarce, kiedy może się spodziewać testu. Każą jej siedzieć w domu na kwarantannie po tym, jak z powodu wykrycia koronawirusa zamknęli jej oddział. Ma gorączkę, kaszle i boi się, ale to pewnie zwykłe przeziębienie, prawda? Możesz dać znać swoim mocodawcom, że przydałoby się tych testów ze cztery, także dla przebywającej z nią rodziny. Im profesjonalnie przygotowany Sanepid nie kazał odbywać kwarantanny - robią to we własnym poczuciu odpowiedzialności. W tej trudnej chwili jedna rzecz napawa ich nadzieją: że będą mogli głosować korespondencyjnie w wyborach (o ile ta perfidna opozycja wszystkiego nie zepsuje).

Ty masz gorączkę. I to od dawna.

Tak, plainy, mam gorączkę od czasów waszych pierwszych przestępstw w 2015 r. Z każdym kolejnym waszym bandyckim czynem przeciw prawu i przyzwoitości moja gorączka tylko rośnie. A dzisiaj to już w ogóle osiągnęła apogeum. Zadziwiająca koincydencja, nieprawdaż? Ale nie bój nic - przetrzymam to i jeszcze zatańczę na grobie twojej roznoszącej zarazę formacji. A teraz do rzeczy: kiedy moja potencjalnie zarażona ciotka-pielęgniarka i jej rodzina dostaną testy na koronawirusa od pisowskiego rządu? Kiedy będzie już za późno, aby podać respirator i odpowiednie leki? Bo na pewno nie po - odpukać po tysiąckroć - śmierci - wszak jak wiadomo zmarli niezdiagnozowani umarli na wszystko, tylko nie na koronawirusa. A żeby trochę przybliżyć ci temat, nędzne indywiduum, wyjawię, o jakie miejsce chodzi: Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny w Kaliszu, Oddział Chorób Wewnętrznych.

Holandia gdzie liczba ofiar koronawirusa przekroczyła 500 nie wprowadziła stanu wyjątkowego. Kraj naszego ulubieńca komisarza Timmermansa nie jest europejskim wyjątkiem. Rozumiem, że ty w ślad za opozycją zachęcasz "brunatnego Jarka" aby uzbroił rząd w dodatkowe instrumenty władzy. Inaczej - jak to świetnie, jako znawca Konstytucji wiesz - nie da się przesunąć terminu wyborów. A co jeśli zaraz po świętach epidemia wyhamuje tak jak w Chinach ? Twój strach to za mało na stan wyjątkowy. PS Życzę zdrowia twojej ciotce !

Twoich "życzeń" nie przekażę, bo to jak uderzenie w twarz. Gadaj lepiej, plainboy, kiedy pisowski rząd uruchomi swoje rezerwy testów dla zagrożonego personelu medycznego! Z "Holandii" będzie mi tu wyjeżdżać! Czy Holandia ma zapisane w konstytucji, tak jak Polska, że ograniczać prawa obywatelskie można tylko w sytuacji wprowadzenia jednego z trzech stanów wyjątkowych? Tymczasem pisowski rząd pozwala sobie na ograniczanie prawa do przemieszczania się, zgromadzeń i na wykorzystywanie majątku prywatnego bez ogłoszenia stanu wyjątkowego, na mocy ustaw i - to już ostateczna kpina - rozporządzeń ministra. Nie miej wątpliwości - zarówno obecny premier, jak i minister zdrowia, będą kiedyś sądzeni za ten delikt konstytucyjny - tak samo jak za przestępstwo niedopełnienia obowiązków przez wysokich funkcjonariuszy publicznych w obliczu panującego de facto stanu wyjątkowego. Kaczyński już i tak robi przez swoich ludzi, co chce, więc nie o żadne dodatkowe instrumenty władzy tu chodzi, krętaczu, ale o usankcjonowanie już używanych narzędzi - i o poniesienie za to odpowiedzialności. "A co jeśli zaraz po świętach epidemia wyhamuje tak jak w Chinach?" - czy ty w ogóle siebie czytasz przed wysłaniem? TU I TERAZ mamy faktyczny stan wyjątkowy, którego rząd nie chce uznać dla swoich parszywych kalkulacji politycznych. Nawet jeśli 10 maja nie będzie już ani jednego chorego na terytorium Polski, to i tak przez dwa miesiące przed tym kontrkandydaci Dudy nie mieli możliwości prowadzenia kampanii wyborczej, tak jak ma je Duda chroniony przez aparat państwa i nieustannie wynoszony w bezwstydnych "publicznych" mediach propagandowych. Już to samo stanowi podstawę, aby tych "wyborów" nie uznać.

Właśnie wróciłam z zakupów na kolejny tydzień. W maseczce, rękawiczkach, a jakże.... Panie w moim sklepie za pancerną szybą. Oprócz mnie w dużym powierzchniowo sklepie jest jeszcze starszy pan. Bez rękawiczek nie mówiąc o maseczce. Pyta, gdzie pieczywo, ekspedientka wskazuje mu niedużą wnękę. Ja tez chce kupić chleb, wiec staję na środku sklepu i czekam. Mija kolejna minuta, pan się uwija we wnęce, ale nie wychodzi. Zaglądam z ciekawością i widzę, ze on umyślnie i z premedytacją maca po kolei wszystkie bułki, które sa bez plastikowej osłony. Kiedy zapytałam, co robi i czy ma zamiar stamtąd wyjść, zerwał się z widocznym strachem i wybiegł niczego nie kupując. To a propos życzliwości międzyludzkiej...:)))

Po czujności jego. Oto co niepokoi czcigodnego profesora w czasie epidemii koronawirusa: "Obietnica, że będziemy wstawać z kolan i nie damy się upokorzyć, działa tak samo w Polsce, jak w USA czy we Włoszech. A analogie do Niemiec lat 30. zeszłego wieku, o których ostatnio dużo czytam, są naprawdę niepokojące." Serce rośnie, że mamy tak wybitnych intelektualistów.

Po tym, że przez szantaż ofiarami pandemii próbuje zachować swoją przestępczą władzę w nieuczciwych, nierównych "wyborach". Serce rośnie, że mamy takich wybitnych politykierów u steru.

że tak Nostradamusem pojadę : "Jeśli wielki władca dostanie to czego pragnie i zostanie U-koronowany, wychowane na jego piersi szczenięta poodgryzają sobie wtedy wzajemnie łby, dopiero wtedy najpewniej skończy się chocholi taniec, nic innego mu nie zagraża, bo jego wrogowie to zakute łby i błazny."

Wiesz, że mój umysł nie trawi takich banialuków. Do rzeczy, Hugin.

PiS pod wodzą Kaczyńskiego zrobi co chce i jak chce. Bo nie ma z kim przegrać. Ma jednak z czym przegrać. Może przegrać z Koronowirusem, może przegrać z pustym brzuchem poddanych. Pan Jarosłam prąc do wyborów zanim skutki ekonomiczne obecnej sytuacji się uwidocznią i biegając ostentacyjnie do kościółka ryzykuje zdrowiem i życiem zapatrzonych w niego marionetek prąc do władzy absolutnej, zapomina, że sam jest człowiekiem, a koronowirus może jego wielkość mieć za nic. Gdyby jego zabrakło, co się stanie w PiS-ie? Chyba każdy to wie.

Tak, a co się takiego stanie, hę? Może wspólnota udziału w przestępstwach utrzyma tę formację w całości, a może nie utrzyma. Dużo już mieliśmy w przeszłości takich prognoz o wydarzeniach, które miały pogrążyć PiS. Większość poszła się bujać.

To co już się dzieje, bezwzględna brutalna walka o władzę. Do tej pory rozdającym był Kaczyński. Teraz rozdającym jest Koronowirus. Kaczyńskiemu trudno przychodzi pogodzić się z tym faktem. Niemniej szczenięta już wierzgają i słusznie. Teraz walczymy o przetrwanie. Skutki ekonomiczne są nie do przewidzenia jak zapalenie płuc po koronowirusie. Ten co się upora z epidemią i skutkami ekonomicznymi ma szansę stać się niemal bóstwem i nie sądzę by był to Kaczyński, być może jakieś szczenię? bo opozycja jest tak daremna, że w nich żadnej nadziei nie widzę.

No właśnie!, jakieś pisowskie "szczenię" MOŻE wziąć tę grupę razem z całym krajem za pysk - tak jak Stalin po Leninie - a dupowata opozycja będzie tylko "stanowczo" protestować. Tak więc do czego mogą mi posłużyć te Twoje proroctwa? ;)

To chyba dosyć łagodne określenie "formacji" z którą sympatyzujesz? Trzeba przecież nie mieć mózgu, żeby wystawić takiego kandydata w wyborach prezydenckich. Pisałem o tym nieco wcześniej, że ta Pani to nieporozumienie i że nawet jak wystawicie konia Karino, to lud Platformy na niego zagłosuje. Nie długo trzeba było czekać żeby się przekonać jak wielki jest to nieporozumienie. Trochę Ci współczuję Gregg, że masz takie poprawne idee i że Twoje zaplecze polityczne to kompletne łajzy, które potrafią tylko "stanowczo" protestować. Potrzeba wam więcej "inspiratorów" i większej przebiegłości politycznej. No bo jak na razie to ktoś tam wpadnie na sposób jak zablokować wybory prezydenckie, ale wasi dziennikarze od razu na drugi dzień robią sobie totalną masturbację tym tematem i druga strona spokojnie wskazuje swojego drugiego kandydata. I znowu rozpaczacie a dziś kolejny konwent kandydatów. Także no ...... Greggu na Prezydenta {:-) Pzdr.

Sam bym najchętniej zaorał tę bandę nieudaczników i posypał potem solą, ale kiedy pod ręką jest tylko ówno, to i z tego próbuje się kręcić tandetny bicz. Przez długi czas jechałem na forum "Wyborczej" po Kidawie, Biedroniu i Kosiniaku jak po łysych kobyłach, przede wszystkim za ich partyjniactwo i w ogóle brak porozumienia co do jednego wspólnego kandydata opozycji, zupełnie nielicujące z prawackim zagrożeniem. Zaznaczałem, że nie będę na nich głosować w drugiej turze i zachęcałem do tego innych (ku wściekłemu hejtowi w moją stronę). A teraz? Po świeżym festiwalu przestępstw PiS-u? Po ferii kłamstw w sprawie ofiar koronawirusa i blokowaniu rzetelnej informacji? Teraz zagłosuję na każdego Incitatusa, którego da się użyć do obalenia PiS-u. ;)

Zresztą nawet jakby, to są na wszystko maści :))

Zacytuję fragment książki, która mnie zafascynowała: "Jest rok 2023. Donald Trump wykorzystuje angielsko-języczną ludność Kanady ( słynna piąta kolumna ) do aneksji tego kraju. Jeszcze tego samego roku USA pod pretekstem walki z kartelami narkotykowymi napada na Meksyk....." Pan profesor i Grzesiu mają rację. Ten koronawirus to taka amerykańska zmyłka. Chodzi o to aby oderwać uwagę od rzeczy naprawdę ważnych. Historia lubi się powtarzać. Jest się czego bać.

I co ty mi tu 3,14eprzysz o jakimś political-fiction za parę lat, kiedy właśnie teraz twoi bandyci wykonują realnie coraz większe kroki w swoim pełzającym zamachu stanu. To właśnie dla was koronawirus jest zmyłą, przy użyciu której próbujecie przepchnąć swojego niedojdę na kolejną kadencję. Nie, to nie jest strach przed wami, bo tak naprawdę zawsze byliście cienkie bolki - jesteśmy po prostu kolejny raz oburzeni coraz wyższym stopniem waszej pogardy dla prawa, sprawiedliwości i przyzwoitości. Teraz trzeba będzie zbojkotować te pseudo-wybory, utrudnić lub uniemożliwić ich przeprowadzenie, nie uznać ich wyników i już teraz zacząć przygotowywać się na stan braku legalnych władz centralnych państwa (żadna ustawa, żadna nominacja usankcjonowana przez uzurpatora nie będzie ważna). Tylko Polski szkoda.

Profesorowie z UG są oburzeni. Uzurpatorzy z PiS nie mają hamulców. A ty co ? Zapomniałeś o tym, że zło triumfuję gdy dobrzy ludzie ( czytaj Gregg i inni fajnopolacy ) siedzą w domu przed laptopem i wypisują pierdoły.

Ja nie wiem czy to powód do satysfakcji, i czy wypada aż tak bardzo kopać leżącego? Zwłaszcza, że rychło może okazać się, że wszyscy leżymy. Wtedy jak wyleziemy z tych naszych nor, wypadałoby co nieco współpracować i jakiś tam resztek możliwości wzajemnego porozumienia nie niszczyć. W przeciwnym wypadku będziemy leżeć, aż zgnijemy.

Wygląda na to, że toniemy wolniej od innych. I za to, że tak wolno toniemy należy się choć odrobina szacunku dla obecnych władz. A nie straszenie sądem ministrów, w tym ministra zdrowia. Ja jestem pod wrażeniem postawy Polaków. Chyba zostanę nacjonalistą. He he

Ja też jestem pod wrażeniem postawy Polaków, plainy, tak jak jestem pod wrażeniem postawy pisowskiej szajki, choć już zupełnie z innych powodów. Szacunku czekasz, nędzniku? Jak nie dacie do reszty ciała, to kto wie, może i wyroki się wam skróci? Ale to wszystko, na co możecie liczyć.

czyżby uważał pan, że dni PiS-u są jednak policzone i wiatr wieje od Konfederacji? i do niej należy przyszłość? Kto wie?

Ten leżący to niby ja, Hugin? :):):)

Może drogi Greggu nie Ty osobiście (oby nie), ale idee które są Tobie bliskie, póki co leżą na łopatkach i nie widać by rychło miały się podnieść. Tym bardziej nie teraz, wygra skuteczniejszy, bardziej chodzi mi tu o globalne ujęcie, niż naszą stodołę, oczywiście co w świecie to i na stodołę wcześniej czy później będzie miało wpływ.

Panie Kolego, bliskie mi idee to np. sekularyzacja społeczeństwa, wzrost dobrobytu społecznego przez rozwój nauki i techniki, rozwój edukacji, wzrost świadomości ekologicznej, demokratyzacja życia społecznego i poszanowanie dla praw człowieka. Ujmując rzecz globalnie (tak jak lubisz) od wielu dekad trwa ogólny trend ku realizacji tych wartości. Owszem, tu i ówdzie mamy prawdziwy regres, tu i ówdzie (np. w Polsce) robi się jeden krok do tyłu na półtora kroku do przodu, ale to nie zmienia podstawowego kierunku. Albo określę to inaczej: ostatnia bardziej burzliwa dekada to za krótki czas, aby móc stwierdzić z jakąkolwiek dozą pewności, że trend się zmienił. Dlatego dziękuję za troskę, ale w skali globalnej jest ona zbędna ;)

Cię o to d... nie boli, plainy. ;)

To Szaraki, hodowla idzie w złym kierunku, pula genetyczna się psuje, robactwo się im rozłazi, a klatka zaczyna śmierdzieć. Drobna korekta była wręcz wymagana. Jakie robactwo jakie korzyści lub straty wyciągnie z pucowania klatki? to już inna bajka. Ups, -co było w tym płynie do dezynfekcji jamy ustnej doprawdy nie wiem ? p,

A czas ten ostatni po znakach poznacie: HuginMunin spadnie na was na Bestii wieloklawiszowej i umysły wasze się nie ostaną pod uderzeniem jej elektronów; ci, co uciekną od ekranu, ocaleją; ci, co będą się próbowali bronić płynem do dezynfekcji jamy ustnej, zginą marnie, bo HuginMunin wyssał już zeń cały składnik aktywny. Tak właśnie będzie! :)

poezja

Kuba komentuje sytuację spoleczno-polityczna w Polsce: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=521697072055105&id=303365166914348&_rdr

Powiedz Kubie niech nie dłubie.. i skomentuje tu na forum, to zobaczymy ile jego komentarze są warte. Ps. Niech tylko nie komentuje w stylu: Pije Kuba do Jakuba :)

„Ale gdy wczoraj byłem na spacerze w pobliskim lesie z półtorarocznym wnukiem, odczuwałem szczęście.” Dla takich chwil warto żyć, taki mały brzdąc, zapatrzony w dziadka jak w gwiazdkę z nieba, to coś co trzeba doceniać. W życiu piękne są tylko chwile, jak w piosence, ile tych chwil dostrzeżemy, tyle naszego. Jadąc dziś do pracy, usiadło po przeciwnej stronie w SKM dwoje młodych ludzi. Popijali sobie piwko i było to już z pewnością któreś kolejne. Opowiadali donośnym głosem o debilach mieszkających w ich okolicach, mocno dosadnym językiem. Takich dwóch debili opowiadających o głupszych od siebie. Gdy się już to wszystko skończy, wszyscy wspominać będziemy, jak mężnie stawialiśmy czoła zarazie i ile dobra w tym czasie uczyniliśmy bliźnim. Kolejny raz zaroi się od kucharzy służących w wermachcie, ubeków ratujących opozycjonistów, komuchów szczęśliwie nawróconych na jedynie słuszną religię… . Słowem, będziemy opowiadać o gorszych od siebie. Prawdziwi bohaterowie zostaną anonimowi i niedocenieni, jak zawsze. Gdy pójdziesz jutro po zakupy w kasie zobaczysz prawdziwego bohatera, a zasłona z pleksi jest dla twojego bezpieczeństwa nie tej drobnej osóbki cię obsługującej. Potem popatrz na obrady naszego Sejmu i zobacz kogo wybraliśmy, jaka tam „elita” siedzi i co ma we łbach.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]