Solidarność i samotność

EWA BIŃCZYK: Nasza planeta i nasze życie na niej nie mają przyszłości, jeśli szybko czegoś nie zmienimy. A my nie umiemy wytrzymać nawet tego, że koronawirus odbiera nam przyszłość na kilka miesięcy.

Reklama

Solidarność i samotność

Solidarność i samotność

13.04.2020
Czyta się kilka minut
EWA BIŃCZYK: Nasza planeta i nasze życie na niej nie mają przyszłości, jeśli szybko czegoś nie zmienimy. A my nie umiemy wytrzymać nawet tego, że koronawirus odbiera nam przyszłość na kilka miesięcy.
Kilkunastokilometrowy korek na moście granicznym w Świecku. 19 marca 2020 r. / MAREK M. BEREZOWSKI
M

MICHAŁ OKOŃSKI: Chciałbym najpierw zapytać, co Pani widzi z okna?

EWA BIŃCZYK: Pokażę panu. Tylko chwileczkę, muszę te wszystkie kable poprzesuwać.

Dobrze nie widzę… Ogród, jakieś drzewo na końcu, tam, przed ogrodzeniem.

Bardzo ładny mam widok. Tamto drzewo to brzoza, jest ich więcej. Od 12 marca siedzimy z mężem w Borach Tucholskich, gdzie kilka lat temu kupiliśmy domek. Nie ma tu pralki ani ogrzewania, ale jest kominek.

Jest też zasięg telefonu i internetu. Da się żyć.

Co więcej: żyć w sposób uprzywilejowany. Ta epidemia pokazała przecież, że do starych form uprzywilejowania doszły nowe: masz psa – możesz z nim wyjść na spacer. Masz domek – możesz uciec z miasta. Można przynajmniej wyjść do ogrodu. I popatrzeć przez płot na sosnowy lasek oraz bagno, gdzie kiedyś były bobry – dopóki się nie pojawiliśmy i trochę ich jednak nie...

26292

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To może, aby otworzyć oczy na problemy klimatyczne, co światlejsze umysły zaczęłyby od likwidacji kominków?

Bardzo dziwny ten wywiad. Z jednej strony postwrost i pracujmy zdalnie (wiec komputer dla każdego), z drugiej za dużo konsumujemy (Polska sie wszak mieści w pojęciu bogatych państw wysokorozwiniętych). Z jednej strony ciągłe akcentowanie swojego uprzywilejowania, z drugiej dziwne podejście, że ten kryzys coś zmieni, choć nieuprzywilejowana większość zaraz będzie musiała wrócić do normalności, bo jak będą mieli do wyboru głód i koronawirusa, to wyniorą to drugie. A najbardziej zadziwił mnie postulat odwrocenia sie od dóbr kultury jak książki, seriale czy gry komputerowe na rzecz "spacerowania z psem i jogi". Poważnie, pani profesor? Czy dziwi sie pani czemu nie chce się słuchać naukowców? Niestety z tego wywiadu wyniosłem poza przypomnieniem sobie kilku wałkowanych od lat banałów spory niesmak i ogólne poczucie zażenowania oraz kolejnego potwierdzenia miałkości i bezsensu uprawiania humanistyki. Naprawdę, jak na "Tygodnik", to dość słaby wywiad, niestety.

Błagam, proszę nie oskarżać humanistyki jako takiej. Już raczej mamy tu do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami wobec kształcenia humanistów i lekceważeniem ich roli, jaką mogliby odgrywać w społeczeństwach. A przede wszystkim sparaliżowaniem poczucia, ze człowiekiem cywilizowanym z pożądanym systemem wartości można być i podczas pandemii, tak jak można było być "człowiekem" w obozie koncentracyjnym. Trzeba tylko mieć świadomość, kim się jest i kim się być powinno. I znów wracamy do problemu kształcenia humanistów, którzy powinni korzystać z komputera, ale nie to ich określa jako humanistów...

Przepraszam, ale pani profesor filozofii chyba jeszcze nie okrzepła intelektualnie i nie przemyślała problemu:))) Nawet nie chce mi się punktować tych wszystkich sprzeczności wynikających z niezbyt pogłębionej refleksji i powtarzania mechanicznego oskarzeń człowieków o wszystko, co najgorsze:)))

no tak, jak na profesor filozofii od studiów nad nauką to bardzo infantylne podejście, a może tabloidowe po prostu

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]