Duch wygania do pracy

11.07.2022

Czyta się kilka minut

Ostatnio Liturgia dwukrotnie – w wersji Mateusza i Łukasza – przyniosła nam tekst polecenia Jezusa: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, aby posłał robotników na swoje żniwo” (Mt 9, 37n; Łk 10, 2).

Słowa zapisane przez Ewangelistów są te same, ale konteksty ich wypowiedzenia inne. U Mateusza polecenie to towarzyszy pierwszemu posłaniu Dwunastu. Niesie więc w sobie wezwanie do modlitwy o – jak słyszymy to najczęściej – „powołania kapłańskie”. U św. Łukasza polecenie modlitwy pada w kontekście wysłania siedemdziesięciu dwóch – a więc nie apostołów. Pan posyła „uczniów”. Powodem posłania nie są święcenia kapłańskie i przeznaczenie do jakiejś „wyjątkowej” misji – wystarczającym powodem jest samo bycie uczniem. Mamy się modlić o powołania kapłańskie dla Kościoła i o powołania świeckich w Kościele.

W obu zapisach pada to samo słowo dotyczące posłania. W greckim tekście mamy tu słowo ekbállo. Może ono znaczyć tyle co „posłać”. Pierwsze jednak jego znaczenia kryją w sobie o wiele więcej gwałtowności: „wygnać”, „wyrzucić”, „wypędzić”. Kiedy odczytujemy te znaczenia, to Jezusowa prośba przedstawia nam się nieco inaczej. Nie chodzi o to, że nie ma „powołanych”. Są! Tylko im się nie chce ruszyć do misji. Siedzą w bezpiecznym zaciszu swojej prywatności i nie zamierzają poważniej się angażować. Potrzebna jest wielka moc Ducha Świętego, który – mówiąc najprościej – pogoni ich do roboty. I nikt z nas nie wyobraża sobie tej siły inaczej, jak tylko w formie głębokiego, wewnętrznego (!) imperatywu, któremu nie sposób się oprzeć.

Nie chodzi więc o to, że nie ma kapłanów. To komentował już w przejmujący sposób św. Grzegorz Wielki. „Świat pełen jest kapłanów – pisał – tylko nie ma robotników”! Łatwo jest wziąć święcenia; jeszcze łatwiej – miejsce w kościelnej hierarchii; to jednak wcale nie musi się przełożyć na jakiekolwiek zaangażowanie w procesie ewangelizacji.

Analogicznie jest w przypadku ludzi świeckich. Bóg nieustannie ich powołuje i wyposaża w wielorakie charyzmaty, posługi oraz działania. Muszą być jednak jeszcze przez tego samego Ducha „wygnani” do pracy ewangelizacyjnej. Tu „wyganiająca” siła Ducha musi być zwykle jeszcze większa niż w przypadku duchownych. Musi przełamać nie tylko osobiste lęki czy poczucie wstydu lub niekompetencji. Musi jeszcze przełamać opór ze strony duchownych, którzy nie potrafią sobie ani wyobrazić, ani – tym bardziej – tworzyć innego Kościoła niż sklerykalizowany i w imię tego karykaturalnego modelu gotowi są zgasić każdy dar Ducha w „nie-duchownych”. Modlimy się o takie mocne doświadczenie posłania w naszych świeckich Siostrach i Braciach, by ich duchowe uposażenie zajaśniało – i zadziałało – w pełni w Kościele. ©

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
89,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Kardynał, arcybiskup metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy krakowski, autor rubryki „Okruchy Słowa”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Doktor habilitowany nauk humanistycznych, specjalizuje się w historii Kościoła. W latach 2007-11… więcej

Artykuł pochodzi z numeru Nr 29/2022