W poniedziałek minionego tygodnia Liturgia uczyniła nas świadkami Jezusowego spotkania z bogatym młodzieńcem (Mt 19, 16-22). Pyta on, co dobrego ma czynić, by osiągnąć życie wieczne. Usłyszawszy, że ma zachowywać przykazania, zadaje jeszcze drugie pytanie: „Czego mi jeszcze brakuje?”. Z ust Jezusa pada odpowiedź: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!”.
To uderzające: kiedy pytał o dobre postępowanie, Jezus odesłał go do przykazań – do norm: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa itd. Kiedy jednak pyta o doskonałość – Jezus kieruje jego uwagę nie na abstrakcyjne normy, lecz na relacje z konkretnymi osobami: wpierw z ubogimi, a potem z Nim samym (kolejność raczej nie przypadkowa?). Unikając spotkania z ubogimi, uciekam od doskonałości – nawet jeśli precyzyjnie przestrzegam przykazań. Doskonałość ukazuje się w relacjach, w byciu z innymi. Do tego też ostatecznie prowadzi posłuszeństwo Prawu Bożemu.
Jest jeszcze druga myśl wpisana w zalecenie Jezusa, aby ją jednak wydobyć, trzeba sięgnąć do tekstu greckiego. Otóż słowo „doskonały” oddane jest słowem téleios. Téleios to „doskonały”, ale najpierw znaczy „pełny”, „kompletny”; pochodzi od słowa télos – cel, dopełnienie, efekt. A więc „doskonałe” jest to, co jest „pełne”, „kompletne”, „całe”. Nie jest doskonałym to, co jest jedynie cząstkowe, połowiczne, niedopełnione, niedokończone. W Apokalipsie czytamy wyrzut Jezusowy skierowany do Kościoła w Sardes: „Nie znalazłem twych czynów doskonałymi”, w wielu nowych przekładach czytamy: „pełnymi” (Ap 3, 2).
W wersecie z Mateusza trudno nie wyczuć paradoksu: Jezus zachęca rozmówcę, by zrezygnował ze wszystkiego, co ma – by się wszystkiego wyzbył. Idź! Sprzedaj! Rozdaj! Jeśli posłucha, to nie uczyni go „pustym”, lecz „pełnym” – albo przynajmniej otworzy w nim przestrzeń, która naprawdę zostanie wypełniona. Nie pieniędzmi, nie posiadłościami, nie ziemią, lecz relacją miłości z Jezusem.
Czy człowieka może napełnić cokolwiek innego? Tak, aby już więcej nie pragnął? W tym sensie „doskonałość” jest nasyceniem, doświadczeniem pełni (spełnienia), a nie rezygnacji i wyrzeczenia.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















