Reklama

Ładowanie...

Dobranoc

24.06.2013
Czyta się kilka minut
Powagę sytuacji, w jakiej znalazła się ojczyzna, powagę malowaną na różne sposoby przez wszystkich, kompletuje informacja, że dobranockę w telewizji publicznej ogląda trzy razy więcej emerytów niż dzieci.
Z

Z tych obliczeń wynikło dla zawiadujących cyfrowym i widzialnym eterem tyle, że należy projekt dobranockowy zamknąć. Bo to dzieci pasują do dobranocki, a emeryci nie – ten klasyczny, arcystary koncept najwyraźniej zdezaktualizował się na zawsze.
Oto na emeryturze są właśnie ludzie, którzy bez dobranocki nie byli, nie są i nie będą w stanie zasnąć. Ktoś mógłby tu bawić się w łatwizny, że pokolenie starsze dorasta wyłącznie do poziomu przygód Rumcajsa, że z telewizji czerpie siły witalne za pomocą Tabalugi, że tylko wśród tych treści znajduje coś dla siebie, coś pojmowalnego, łagodnego i na swą miarę. To w istocie zbyt łatwe. Gdy zastanowić się mocniej i przejrzeć ofertę wszelkich ramówek dogłębniej, sens oglądania dobranocki rośnie, zwłaszcza gdy widziało się w życiu – jak to w przypadku emerytów – niejedno. Dobranocka jest bezwzględnie jednym z nielicznych programów, w których...

3132

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]