To głęboko niesprawiedliwe. Winą obarczyć należy bezdenną głupotę europejskich jajogłowych.
Jasne jak słońce było bowiem, że minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski nie prosi Komisji o jakąkolwiek opinię. Prosi o opinię pozytywną. Oczywiście jako człowiek dobrze wychowany nie pisze tego wprost, ale przecież to rozumie się samo przez się. Kto by w ogóle prosił, gdyby opinia miała być negatywna?
Kilka tygodni temu przedstawiciele Komisji odwiedzili Polskę. Niestety widać, że był to czas zmarnowany. Zamiast spotkań z urzędnikami trzeba ich było posadzić w kinie i puścić „Samych swoich”. Może by zrozumieli, że u nas sąd sądem, a sprawiedliwość… ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















