Reklama

Dobra zmiana przed speckomisją

Dobra zmiana przed speckomisją

27.05.2019
Czyta się kilka minut
Nadzwyczajne instytucje rozliczające rząd PiS nie przybliżą nas do prawdy o istocie nadużyć. Mogą natomiast utrudnić zgodne z prawem osądzenie winnych. Oraz pogłębić podziały w społeczeństwie.
Komisja Śledcza ds. afery Rywina. Na pierwszym planie od lewej Jan Rokita, Renata Beger, Leszek Miller. Kwiecień 2003 r. ADAM CHEŁSTOWSKI / FORUM
P

Pomysł powołania specjalnej instytucji dla osądzenia rządów PiS zaistniał – po raz pierwszy w postaci już sformalizowanej – dzięki Robertowi Biedroniowi. Jeszcze przed założycielską konwencją Wiosny były prezydent Słupska opisał w wywiadzie projekt Komisji Prawdy i Pojednania, bo taka pierwotnie miała być jej nazwa. Komisja miałaby powstać „na wzór tej, która działała w RPA po zniesieniu apartheidu” i posłużyć do wyjaśnienia przypadków „złamania konstytucji przez PiS”.

Odtąd postulat rozliczenia w ten sposób „dobrej zmiany” stał się jednym z eksponowanych elementów programu Wiosny. Ale choć od upublicznienia pomysłu minęły ponad trzy miesiące, szczegółów na temat jej funkcjonowania czy kompetencji nie ma. Tymczasem rodzą się pytania – oraz wątpliwości, czy taka komisja zamiast skrócić, nie wydłuży całego procesu naprawczego.

Elektorat oczekuje rozliczeń

Wielkie...

10613

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

" Tak było w RPA, Chile, Argentynie, Urugwaju, Salwadorze, Gwatemali, Sierra Leone czy Liberii." Sadze, ze stawianie RPA w tym samym rzedzie co np. Chile lub Argentyna tamtych czasow , jednoczesnie porownywanie tych trzech do Salwadoru, Sierra Leone czy Liberii wskazuje na niewiedze Autora, probe wprowadzenia w blad Czytelnikow lub tez zla wole. Zapytam , czy Autor wie, co dokladnie dzialo sie w poszczegolnym z wymienionych krajow? Majac na uwadze "popisy " propagandowe Autora na lamach "Polityki" przypuszczam, ze jest to kombinacja niewiedzy i proby wprowadzenia w blad Czytelnikow. Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]