Czy w relacjach z Ukrainą możemy ogłosić trwały przełom?

Spotkanie prezydentów Dudy i Zełenskiego na cmentarzu Orląt we Lwowie symbolizuje głębokie zmiany w stosunkach polsko-ukraińskich – zmiany, które tak gwałtownie przyspieszyła agresja rosyjska.
Czyta się kilka minut
Prezydenci Polski i Ukrainy na cmentarzu Orląt Lwowskich. Lwów, 11 stycznia 2023 r. / JAKUB SZYMCZUK / KPRP /
Prezydenci Polski i Ukrainy na cmentarzu Orląt Lwowskich. Lwów, 11 stycznia 2023 r. / JAKUB SZYMCZUK / KPRP /

Przez znaczną część najnowszej historii relacji między Polakami i Ukraińcami cmentarz Orląt był miejscem wywołującym głównie napięcia i spory, wynikające również z deficytu zaufania. Dość przypomnieć długie negocjacje z Kijowem dotyczące kształtu jego odbudowy czy działania lwowskich radnych, które tego nie ułatwiały, a czasami miały jawnie prowokacyjny charakter. W ostatnich latach uwagę mediów przykuwało zamknięcie cmentarnych posągów lwów w „klatkach” z dykty. Zostały uwolnione dopiero w maju 2022 r., co mer Lwowa Andrij Sadowyj skomentował wówczas słowami, że powinno to być „krokiem do ostatecznego wzajemnego wybaczenia win za krzywdy z przeszłości”. Dodał zarazem: „Ta wojna pokazała, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem”. I jest to bodaj najkrótsze wytłumaczenie odbywającego się w ostatnich miesiącach bezprecedensowego zbliżenia polsko-ukraińskiego.

Agresja Rosji spowodowała błyskawiczną reakcję Polski, która stała się najważniejszym po Stanach Zjednoczonych dostawcą uzbrojenia dla walczącej Ukrainy, przyjęła miliony uchodźców, niezmiennie dostarcza pomoc humanitarną i finansową oraz zabiega o wsparcie międzynarodowe dla Kijowa. Natychmiast zostało to zauważone przez społeczeństwo ukraińskie i wzmocniło – już przed wojną znaczące
 – pokłady sympatii dla Polaków. Żadne inne państwo nie cieszy się tak pozytywnymi ocenami nad Dnieprem (97 proc. Ukraińców uważa nasz kraj za przyjazny), prezydent Andrzej Duda jest zaś  najpopularniejszym zagranicznym przywódcą (87 proc. respondentów ­deklaruje zaufanie do niego).

Polska odpowiedź na wojnę zniwelowała wciąż istniejące problemy z zaufaniem. Wszystko wskazuje na to, że jest to moment zwrotny w długim i trudnym procesie pojednania polsko-ukraińskiego. Znaczenie mają również świetne relacje między prezydentami Dudą i Zełenskim, którzy często podkreślają łączącą ich przyjaźń.

Ich najnowsze spotkanie we Lwowie miało zresztą nie tylko wymiar dwustronny, gdyż odbył się również szczyt przywódców Trójkąta Lubelskiego, tworzonego od 2018 r. przez Polskę, Litwę i Ukrainę. W przyjętej wspólnej deklaracji znalazła się trafna wykładnia inicjatywy, głosząca, iż strony „potwierdzają wielowiekowe strategiczne więzi między Litwą, Polską i Ukrainą, które w przeszłości tworzyły jedno państwo, szaniec przeciw tyranii ze Wschodu”. Podkreślono zarazem, że do spotkania doszło w przededniu 160. rocznicy powstania styczniowego. Wyjątkową wagę ma zapis, że „Litwa i Polska będą wspierać Ukrainę tak długo, jak to będzie konieczne”.

Czy w relacjach polsko-ukraińskich możemy ogłosić trwały przełom? Najpewniej tak, choć to nie oznacza, że po zakończeniu wojny będą one w pełni wolne od napięć. Tak nie jest nigdy między żadnymi, nawet najbliższymi sobie sąsiadami. Wciąż kluczowym testem dla procesu pojednania będzie kwestia stosunku do zbrodni wołyńskiej, a jej lipcowa rocznica bez wątpienia wywoła wiele emocji. Ukraińcy powinni zrozumieć, że bez załatwienia tej sprawy i jednoznacznego nazwania przez Kijów rzeczy po imieniu sprawa sprzed 80 lat będzie się kładła cieniem nawet na najlepszych stosunkach polsko-ukraińskich.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Wojna i pojednanie