Czy na pewno święcenie żonatych mężczyzn przełamie Tradycję apostolską?

Przecież według Pawła biskupem powinien być mężczyzna żonaty, „umiejętnie zarządzający własnym domem”.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

„Mężczyzna opuści ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną. I staną się dwoje jednym ciałem. I tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Tego więc, co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela!”. Tymczasem w „Konstytucji dogmatycznej o Kościele” czytamy: „Bóg udziela niektórym ludziom (łaski), aby w dziewictwie czy celibacie niepodzielnym sercem łatwiej poświęcali się samemu tylko Bogu”. Czyli co: my, celibatariusze, idziemy na łatwiznę?

Ksiądz grekokatolicki, ojciec sześciorga dzieci, błogosławiony Emilian Kowcz, zamordowany na Majdanku, tak pisał do żony: „Dziękuję Bogu za Jego miłość do mnie. Oprócz nieba, jest to jedyne miejsce, w jakim pragnę pozostawać. Tu widzę Boga niezależnie od różnic religijnych, które są między nami. Gdy odprawiam Liturgię, wszyscy się modlą razem, a ja pomagam im przejść próg śmierci. Każdego dnia tysiąckroć dziękuję Bogu, że posłał mnie tu. Nie śmiem go prosić o nic więcej. Nie rozpaczajcie za mną – radujcie się ze mną! Módlcie się za twórców tego obozu i tej ideologii. Niech Bóg zmiłuje się nad nimi”. Podobnie prawosławni duchowni wspominają, że pamięć o rodzinie pomagała im przetrwać łagry. A luteranin, ks. Dietrich Bonhoeffer, który zaraz po zaręczynach został stracony w obozie koncentracyjnym, oddając życie – oddawał je połowicznie, jedną część Bogu, a drugą ludziom, czy też w całości – jednocześnie ludziom i Bogu.

Kard. Robert Sarah twierdzi, że udzielanie święceń kapłańskich żonatym mężczyznom „definitywnie przełamie Tradycję apostolską”. Czyżby? Według Pawła biskupem powinien być mężczyzna żonaty, „umiejętnie zarządzający własnym domem (...), bo kto nie umie zarządzać własnym domem, jak będzie zdolny troszczyć się o Kościół Boży?”. Nie bez powodu Franciszek w Dżakarcie mówił do duchownych: „Są tacy ludzie, którzy boją się współczucia (...) trzymając się z dala od wszystkich, nie pozwalając się »dotknąć« przez cokolwiek lub kogokolwiek”. Ale „tym, co napędza świat, jest miłosierdzie, które daje siebie. To prowadzi naprzód. A współczucie sprawia, że widzimy rzeczy lepiej oczami serca”. A co do Tradycji, to kard. Avery Dulles SJ mówi: „Gdyby dogmat był nieelastyczny, to byłby niezmiernie kruchy; ponieważ ma on wewnętrzną giętkość, może przetrwać i przetrwa”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Giętka doktryna