Czy Jezus wydaje rozkazy?

Czy używając tego słowa w tytule biblijnego rozdziału, nie zawężamy rozumienia zleconej nam misji?
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

Uderzyło mnie ostatnio, że takim właśnie tytułem („Ostatni rozkaz”) zostały oznaczone w Biblii Tysiąclecia końcowe fragmenty dwóch ewangelii – Mateusza (Mt 28, 16-20): „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody…” oraz Marka (Mk 16, 15-18): „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu…”.

Ewangelia Łukasza też ma swoje zakończenie. Co więcej, wsparte równoległym – niemal bliźniaczym – zapisem otwierającym Dzieje Apostolskie (też przecież Łukaszowym). W ewangelii czytamy (Łk 24, 44-49): „Potem rzekł do nich (…) Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego”.

W Dziejach zaś (Dz 1, 4-8) Jezus mówi do uczniów: „gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”. Tak więc jest nakaz misyjny – i to, podobnie jak w przypadku zapisu Mateusza i Marka, ukierunkowany powszechnie: ku „wszystkim narodom” oraz „aż po krańce ziemi”. Jednak w wersji Łukasza ma on swoją specyfikę – nie jest poleceniem nauczania. Jezus nakazuje apostołom świadectwo. A świadectwo to nie „kazanie” – to „u-kazanie”. Świadek co do zasady nie głosi prawdy inaczej, jak tylko pokazując ją sobą! Prawdę zaświadczoną nie tyle słychać, co widać! Jak dalece tytułowanie „Ostatni rozkaz” zapisów Mateusza i Marka zawęża rozumienie zleconej nam misji? Głoszenie bez świadectwa – czym jest? Apostolstwem czy szerzeniem ideologii? Ile warte jest słowo (nawet Słowo!), przetrącone przez przeciwne mu czyny? Czym, jeśli nie świadectwem (!), można obudzić zainteresowanie nauczaniem?

Tu jednak chodzi o coś milion razy poważniejszego. Gdyż świadectwa, które zleca nam Jezus w ewangelii Łukasza, dotyczą Jego samego! Mamy dać świadectwo Temu, który cierpiał – więcej: musiał cierpieć (taki był Jego wolny wybór), umarł i zmartwychwstał. On jest „Syntezą” całego Pisma. Jego treścią i punktem dojścia. On zbiera w sobie wszystkie zawarte w Biblii Boże obietnice.

Nigdy, nikogo i nigdzie do tego nie przekonamy, jeśli nasze życie i nasze życiowe wybory są/będą odwrotnością Jego stylu życia i postępowania. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Ostatni „rozkaz”