Gdyby to od niego zależało, mówi kard. László Német, „zerwałbym z tą tajemnicą (chodzi o konklawe). W przeciwnym razie wciąż będą krążyć wszelkiego rodzaju plotki. Tak jak to się właśnie stało”. A przecież tę tajemnicę wprowadzono, żeby owe plotki nie powstawały. „Dlatego byłoby lepiej, gdybyśmy mogli swobodniej mówić o tym, jak faktycznie przebiegały wybory”. To raz, a dwa, to naukowcy z Uniwersytetu Bocconiego w Mediolanie przy pomocy AI z powodzeniem przewidzieli wybór Roberta Prevosta na biskupa Rzymu. Jeśli się przyjmie, że wyborem papieża kieruje Duch Święty, to czy miał on również wpływ na ów eksperyment? Czyżby do dotychczasowych sposobów manifestacji Ducha Bożego doszedł nowy – AI? Czemu nie, skoro ognień, wicher, gołąb spełniają tę rolę, to produkt mózgu też może być odpowiedni. Naukowcy analizując CV Roberta Prevosta doszli do wniosku, że o jego wyborze zadecydowała jakość relacji z ludźmi, w tym z biskupami i kardynałami.
Papież Leon XIV już w pierwszych wystąpieniach poruszył zagadnienie AI, zwłaszcza od strony etycznej. Rodzi się pytanie, jaki świat będzie człowiekowi bardziej przyjazny, opatrzony pieczęciami, z limitowanym dostępem do jego bogactw, czy świat transparentny, bez kłódek i bez wtajemniczonych urzędników w roli szamanów, zarówno w życiu religijnym, jak i świeckim? Jakiego świata, społeczeństwa pragniemy: sióstr i braci, którzy porozumiewają się na różne sposoby, czy wciąż panów i niewolników, w formie wcale nie złagodzonej, a przeciwnie, tylko bardziej perfidnej? Owi urzędnicy-kapłani, roszcząc sobie prawo do posiadania i narzucania innym swoich dogmatów i paradygmatów, dla których „fides et ratio” to żadne żywe misterium, a jedynie magazyn suchych preparatów, do którego tylko oni mają dostęp.
Tymczasem papież Leon mówi: „Indoktrynacja jest niemoralna, uniemożliwia krytyczny osąd i zagraża świętej wolności szacunku dla swojego sumienia”, „zamyka się na nowe refleksje, bo odrzuca ruch, zmiany oraz ewolucję idei w obliczu nowych problemów”. Dlatego papież starej, naturalnej i nowej, sztucznej inteligencji przypomina, że największym „skarbem Kościoła i ludzkości” są ci, których „nie widać”. Niewidoczni, bo niechciani, i wbrew pozorom nie jest to niestety żadne „rerum novarum”.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















