Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Człowiek za tysiąc dwieście

Człowiek za tysiąc dwieście

15.01.2018
Czyta się kilka minut
W Libii coraz prężniej rozwija się rynek handlu niewolnikami. Jego funkcjonowanie ułatwia polityka Europy, której celem jest zatrzymanie imigrantów w Afryce.
Imigranci z Afryki subsaharyjskiej w kolejce do samochodu przemytników, który zabierze ich do Libii. Kolejki, mimo informacji o niewolnictwie w tym kraju, ustawiają się do dziś. Agadez, Niger, 2015 r. THE WASHINGTON POST / CONTRIBUTOR / GETTY IMAGES
N

Na imię ma David. Dziś 20-letni, pochodzi z Gambii – małego, dwumilionowego kraju w Afryce Zachodniej. Aby dotrzeć do Rzymu, gdzie dziś mieszka, David pokonał ponad 7 tys. kilometrów, w tym pustynię i morze.

Wędrował przez dwa lata. W rozmowie telefonicznej z „Tygodnikiem” opowiada, że początkowo nie sądził, iż potrwa to tak długo. Przecież już po trzech tygodniach pokonał połowę trasy i był w nigerskim Agadezie, na Saharze, gdzie imigranci przesiadają się z autobusów na pick-upy przemytników. Tam, za miastem, droga się urywa: trzeba dojechać do końca pasa startowego lotniska, raz skręcić w lewo, raz w prawo, minąć posterunek. Dalej drogę zna tylko kierowca.

W ten sposób David dotarł do Gardonu w Libii, gdzie na dwa miesiące zatrudnił się jako pomoc domowa. Kolejny etap zapamiętał także pozytywnie: poznany w Sabhie Libijczyk kupił mu jedzenie i zapłacił za bilet do...

19331

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]