Reklama

Człowiek wewnętrzny

Człowiek wewnętrzny

01.06.2010
Czyta się kilka minut
Beatyfikacja ks. Jerzego wyprzedza beatyfikację Jana Pawła II i jest to chyba po myśli Papieża. Jan Paweł II, który z wielkim respektem traktował kościelne procedury, nieformalnie już dawno ks. Popiełuszkę beatyfikował.
N

Nie wiem, czy Jan Paweł II czytał homilie ks. Jerzego Popiełuszki. Jeśli tak, to z pewnością odkrył, do jakiego stopnia są odbiciem jego własnego nauczania. Wiele tych kazań jest osnute wokół słów Papieża, zwłaszcza cotygodniowej "modlitwy stanu wojennego".

Uważniejsza lektura pozwala odkryć dalsze podobieństwa: odważne nazywanie rzeczy po imieniu, obrona krzywdzonych bez oglądania się na polityczną poprawność, zaangażowanie po stronie pozbawionych głosu. Papież-Polak był dla ludzi walczących o wolność i prawość w Polsce punktem odniesienia, dawał pewność, że droga zwyciężania zła dobrem, droga bez przemocy jest słuszna. Obecność tego Papieża dawała też ludziom poczucie duchowego bezpieczeństwa. Można się zastanawiać, czy bez Jana Pawła II mielibyśmy Solidarność i ks. Jerzego Popiełuszkę.

Papież wiedział o tym. Był niezwykle wrażliwy na cierpienie, którego inni doznawali - jak mówił - "za niego". Wielkie wrażenie wywarła na nim moja opowieść o księdzu Jerzym, o którym, podejrzewam, wcześniej nie miał kompletnej informacji [więcej o spotkaniach ks. Adama Bonieckiego z ks. Jerzym Popiełuszką i Janem Pawłem II można przeczytać we wspomnieniach redaktora naczelnego "TP" opublikowanych na naszej stronie internetowej]. Odtąd nie tracił okazji, by księdzu Jerzemu przekazać znaki swej bliskości. Niemal nazajutrz po naszej rozmowie, przez ks. Jana Sikorskiego, przesłał ks. Popiełuszce swoje błogosławieństwo i różaniec. Wkrótce potem polecił księdza trosce jego dawnego nauczyciela z seminarium, warszawskiego biskupa pomocniczego Zbigniewa Kraszewskiego.

O zamachu 13 maja 1981 r. mówił: "Czyjaś ręka strzelała, ale Inna ręka prowadziła kulę". Co myślał o tym, że 19 października 1984 r. niczyja ręka nie powstrzymała zabójców od zbrodni?

Wczytując się w wypowiedzi Papieża już po śmierci ks. Popiełuszki, trudno nie dostrzec, że istniała jakaś dziwna więź między nim a zamordowanym. Gesty i słowa były niezwykle wyraziste. W 1987 r. uparł się i wbrew władzom cywilnym (a także przy braku entuzjazmu władz kościelnych) 14 czerwca odwiedził grób księdza. Odwiedziny (38 minut) były modlitewne, poza oficjalnym programem i bez przemówień, jednak biografowie ks. Popiełuszki przekazali nam relację o rozmowie Papieża z matką Męczennika. "Matko, dałaś nam wielkiego syna - powiedział Jan Paweł II do Marianny Popiełuszko. Odpowiedziałam: »Ojcze Święty, nie ja dałam, ale Bóg dał przeze mnie światu«. Ojciec Święty ucałował mnie w głowę, przytulił do siebie - przygarnął do siebie całą rodzinę. Powiedziałam do Ojca Świętego: »Bóg zapłać - dziękuję za błogosławień­stwo dla mego syna i za różaniec, bo z tym różańcem wyszedł, odszedł, poszedł na drogę wieczności. I proszę o błogosławieństwo dla pozostałych moich dzieci«. I wtedy Ojciec Święty podniósł wyżej ręce i powiedział: »Błogosławię. Błogosławię i tych, którzy zostali w domu«" (Ewa K. Czaczkowska, Tomasz Wiścicki, "Ksiądz Jerzy Popiełuszko", Świat Książki 2008).

Podczas tej pielgrzymki mówił o ks. Jerzym jeszcze trzykrotnie. 8 czerwca, w homilii na otwarcie Kongresu Eucharystycznego zacytował obszerny fragment kazania ks. Popiełuszki z 28 września 1982 r. W Lublinie podczas święceń kapłańskich wymienił wielkich polskich kapłanów, których stawiał za wzór neoprezbiterom: Maksymiliana Kolbego, bis­kupa Michała Kozala, Aleksandra Fedorowicza, Władysława Korniłowicza i... "mło­dego, ofiarnego aż do śmierci ks. Jerzego Popiełuszkę".

Pamiętał o nim i później, kiedy przyjeżdżał do wolnej Polski. W homilii wygłoszonej 7 czerwca 1991 r. we Włocławku, bardzo uroczyście, "jako biskup Rzymu" stwierdzał niepodważalność obecności Polski w Europie. Kwestionowanie tej obecności - mówił - "obraża ten wielki świat kultury chrześcijańskiej, z któregośmy czerpali i któryśmy współtworzyli, współtworzyli także za cenę cierpień. Tu, na tej ziemi kujawskiej, tu, w tym mieście męczenników to musi być powiedziane głośno. Kulturę europejską tworzyli męczennicy trzech pierwszych stuleci, tworzyli ją także męczennicy na wschód od nas w ostatnich dziesięcioleciach - i u nas w ostatnich dziesięcioleciach. Tak, tworzył ją ksiądz Jerzy. On jest patronem naszej obecności w Europie za cenę ofiary z życia, tak jak Chrystus. Tak jak Chrystus, jak Chrystus ma prawo obywatelstwa w świecie, ma prawo obywatelstwa w Europie, dlatego że dał swoje życie za nas wszystkich. Ma prawo obywatelstwa wśród wszystkich narodów tego kontynentu i całego świata, przez swój krzyż". Podobnych wypowiedzi było znacznie więcej. Można ich wysłuchać na płycie CD ("Dał swoje życie - Jan Paweł II o męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki").

Obaj natychmiast po śmierci zostali uznani przez lud Boży za świętych. Beatyfikacja ks. Jerzego wyprzedza beatyfikację Jana Pawła II i jest to chyba po myśli Papieża. Jan Paweł II, który z wielkim respektem traktował kościelne procedury, nieformalnie już dawno ks. Popiełuszkę beatyfikował. Dokonywał tego etapami, którymi były: papieska wizyta przy grobie (zatwierdzenie kultu), cytat z kazania księdza Jerzego wpleciony w homilię (poprawność nauczania), ogłoszenie ks. Jerzego "patronem naszej obecności w Europie" (mówi samo za siebie) oraz - w tej samej włocławskiej homilii - odpowiedź na najpoważniejszy zarzut wysuwany przeciw beatyfikacji: "Nie wolno go [ks. Popiełuszki] traktować - niech Bóg broni, nie myślę, że ktokolwiek to tak widzi, albo próbuje - nie wolno go traktować tylko o tyle, o ile służył pewnej sprawie w porządku politycznym, chociaż była to sprawa głęboko etyczna...". I dalej: "trzeba go czytać od strony tego wewnętrznego człowieka, o którym mówi św. Paweł" oraz "że tylko jako człowiek wewnętrzny mógł być świadkiem".

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodził się 25 lipca 1934 r. w Warszawie. Gdy miał osiemnaście lat, wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Po kilku latach otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował filozofię na Katolickim...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]