Reklama

Czego nie rozstrzygnął kardynał

Czego nie rozstrzygnął kardynał

05.05.2016
Czyta się kilka minut
Opinię kard. Müllera w sporze o komunię dla rozwiedzionych po papieskiej adhortacji już uznano za „rozstrzygnięcie”. Słusznie?
Kard. Gerhard Ludwig Muller (z prawej) i kard. Christoph Schonborn, Watykan, październik 2014 r. / fot. East News
Kard. Gerhard Ludwig Muller (z prawej) i kard. Christoph Schonborn, Watykan, październik 2014 r. / fot. East News
N

Na stronach Radia Watykańskiego pojawiła się notatka zatytułowana: „Kard. Müller rozstrzygnął spór o komunię dla rozwodników po Amoris laetitia”. Treścią tak zatytułowanego materiału jest relacja ze spotkań kard. Gerharda Ludwiga Müllera, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, w Madrycie i Oviedo w Hiszpanii. To pierwsze spotkanie było prezentacją książki-wywiadu z Prefektem Kongregacji Nauki Wiary, to drugie - spotkaniem z seminarzystami. Jak się okazuje, podczas obu spotkań kardynał przekonywał do swojej interpretacji adhortacji Amoris Laetitia, zgodnie z którą papieski dokument podsumowujący Synod o rodzinie niczego nie zmienia w podejściu Kościoła do rozwodników żyjących w nowych związkach.

Kard. Müller ma oczywiście prawo do własnej interpretacji papieskich dokumentów. Jednak tytuł materiału z Radia Watykańskiego świadczy albo o poważnej niekompetencji jego autorów, albo o próbie manipulacji. Hiszpańskie wypowiedzi kard. Müllera są bowiem jego prywatną opinią i niczego nie rozstrzygają, jeśli chodzi o interpretację najnowszej adhortacji Franciszka.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że sam autor adhortacji wyznaczył do jej prezentacji innych kardynałów: Baldisseriego i Schönborna. Pytany zaś przez dziennikarzy o interpretację spornych fragmentów swojego dokumentu, odesłał właśnie do wypowiedzi kard. Schönborna. Ten zaś zajmuje stanowisko przeciwne niż kard. Müller – uznaje, że Amoris Laetitia zmienia podejście do rozwodników i otwiera nowe możliwości przystępowania przez nich do komunii św. Z działań i słów papieża wynika jednoznacznie, że to kard. Schönborn (a nie Müller) wskazuje na rozumienie tekstu adhortacji zgodne z intencją jej autora.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Ten zaś zajmuje stanowisko przeciwne niż kard. Müller – uznaje, że Amoris Laetitia zmienia podejście do rozwodników i otwiera nowe możliwości przystępowania przez nich do komunii św." Ale nie zmienia jednego:ten kto żyje w grzechu śmiertelnym nie może przyjąć Komunii świętej, bo może się to dla niego źle skończyć! Boga nie można oszukać:1Kor11,28-30 Niestety w kościołach na Zachodzie szaleje wysoce toksyczny wirus katolicyzmu liberalnego, który niszczy wiarę i moralność chrześcijańską!

A co mówi kardynał Müller? "Mówca zaznaczył, że Franciszkowi chodzi o coś innego: aby Kościół zastanowił się, jak włączyć osoby, które wiedzą, że żyją w sytuacji nieuregulowanej, lecz chcą zbliżyć się do Kościoła. Jeśli natomiast osoby rozwiedzione, żyjące w nowych związkach, chcą przystąpić do komunii, muszą albo rozstać się z nieprawowitym małżonkiem, albo zachować czystość, bo - jak zaznaczył kard. Müller - nie można usprawiedliwiać sytuacji, która jest sprzeczna z prawem Bożym." Proste i jasne! Po co to przemilczać?

A jaka interpretacja jest prawdziwa? Ta, która jest zgodna z Magisterium Kościoła!

Jest rzeczą oczywistą, że jeśli interpretacja kardynała Schönborna jest niezgodna z Magisterium Kościoła to nie ma ona żadnej wartości! Mam nadzieję, że pan Piotr o tym wie!

A czy jest zgodna rozstrzygnie Tomasz Terlikowski.

Zostawi taki żonę i dziecko, potem z inną się obnosi, alimenty płaci albo nie płaci, albo jeszcze pijak jakiś. I do Komunii by chciał? Albo może jeszcze dziecko ochrzcić? Jak Prawdziwy Katolik? No... morderca na przykład jakiś to tak, albo inny pedofil, taki to uczciwie rachunek sumienia zrobi, grzech wyzna, pokutę odprawi to i owszem. Powinien! Albo arcybiskup jakiś, co mu się tam coś może przytrafiło, albo i nie. To nie może konsekrować? Może, może. Ale rozwodnik? Obraza boska!

Bingo. Jednak mistrzem diagnozy w tym temacie jest dla mnie Andrzej Stasiuk. www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,19975875,czuje-sie-pan-polakiem-gorszego-sortu-stasiuk-powiem-szczerze.html#Czolka3Img

Panie Redaktorze, proszę się nie ośmieszać:))) Kard. Mueller jest szefem Kongregacji Doktryny Wiary, najważniejszej kongregacji kościelnej. Jeśli papież Franciszek chciał cos zaofiarować ludziom na zyciowym zakrecie, mógł to zrobić w sposób bardziej oczywisty, a nie wypychać kard. Schoenborna przed szereg, na co kardynał najwyraźniej sobie nie pozwolił, skoro nie wytłumaczył wiernym zawilosci papieskiego krętactwa. Jest to stara i sprawdzona metoda KK: tak krecic, żeby nikt nie mogł zrozumieć więcej niż Grecy wyrocznie Pytii
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]