Reklama

Ładowanie...

Cortázar, czyli przysługa, jaką oddaje nam literatura

08.08.2016
Czyta się kilka minut
Prawdziwy pisarz nie może wyrzec się polityczności, choćby w swoich dziełach polityki nie uprawiał. Według Cortázara nawet los złotej rybki powie nam coś o naturze władzy.
Fot. Ulf Andersen / AFP / EAST NEWS
W

W Polsce końca lat 60. i 70. XX w. był pisarzem niemal kultowym. Jego książki rozchodziły się w takich nakładach, że żartem strofował tłumaczkę, Zofię Chądzyńską, za nadmierne ulepszanie jego prozy na użytek polskich czytelników. Najważniejsza powieść – „Gra w klasy” – stała się biblią pokolenia politycznych i obyczajowych nonkonformistów.
Gdy Julio Cortázar zmarł w 1984 r. (w paryskim szpitalu św. Łazarza), światowe media opublikowały okolicznościowe noty. Ich autorzy zwracali uwagę na jego polityczne zaangażowanie, prezentowali go jako społecznika wspierającego międzynarodowe organizacje pomocowe, zwolennika rewolucji na Kubie i w Nikaragui, podkreślali wagę jego interwencyjnych tekstów, które w ostatnim okresie życia publikował zarówno w ojczystej Argentynie, jak i we Francji.
Ale to nie była cała prawda o autorze „Gry w klasy”. To nie była nawet połowa prawdy.

...
15299

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]