Co nam podpowie Duch Święty w chwili próby?

Być może coś zupełnie odwrotnego, niż wymyślilibyśmy sami...
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

„Kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć” (zob. Łk 12, 11-12). Dlaczego nie mamy zawczasu obmyślać swojej reakcji? Dlatego, że Duch podpowiada na ogół słowa nie do przewidzenia, będące odwrotnością tego, co sami jesteśmy w stanie obmyśleć.

Kilka przykładów. „Przełożeni Ludu i starsi, (...) niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa (...) ten człowiek stanie przed wami zdrowy. On jest kamieniem odrzuconym przez was, budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” – to Piotr przed Sanhedrynem. Autor „Dziejów” nie omieszkał zaznaczyć, iż wypowiadając te słowa, Apostoł był „napełniony Duchem Świętym” (zob. Dz 4, 8-12).

O św. Pawle tradycja mówi, że kiedy ścięto mu głowę, ta, trzykrotnie odbijając się od ziemi, miała powtarzać jedno słowo (po hebrajsku): Jezus, Jezus, Jezus. Św. Ignacy z Antiochii, wieziony na śmierć w Koloseum biskup-męczennik, dowiedział się o podjętych przez rzymskich chrześcijan staraniach, by go uwolnić. Przerażony, natychmiast do nich napisał: „Skoro pragnę należeć do Boga, nie wydawajcie mnie światu i nie uwódźcie tym, co ziemskie”. I wcześniej: „Nie wzbraniajcie [mi] żyć, nie chciejcie, abym umarł!”. Desygnaty „życia” i „śmierci” są tu odwrotnością naszych pojęć. Stąd także i taki argument: „Napisałem wam, kierując się nie ludzkim rozumieniem, ale myślą Boga. Jeśli będę cierpiał, będzie to znakiem waszej do mnie miłości, jeśli zostanę uwolniony, będzie to oznaczać waszą niechęć”. Zupełne odwrócenie porządku.

Do czego się sprowadza ta „inność” czy „odwrotność” mowy Ducha? Mowa Ducha jest zawsze mową miłości. Duch jest miłością i wkłada nam w serca i usta słowa miłości, również w sytuacji zderzenia się z wrogością. Duch mówi: „kocham!” – kocham Boga; kocham Jezusa Chrystusa, który jest moim Panem i Zbawicielem; kocham ludzi; kocham prawdę. Duchowi obce są słowa tak naturalne dla odrzuconego czy pobitego człowieka – skargi, protestu, odwetu, przekleństwa i nienawiści.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Słowa Ducha