Wychodziłem wraz z rodzicami z płonącej Warszawy. Mojego ojca zamordowano w Mauthausen, jak wielu mężczyzn po Powstaniu Warszawskim. Sam dorastałem w cieniu tamtej wojny, mam zatem prawo powiedzieć, że doceniam to, co uczynił Günter Grass swoją uczciwą twórczością dla denazyfikacji Niemców. Współczesne jednanie się z tym narodem nie byłoby możliwe bez takich ludzi jak Grass, bo i Niemcy bez nich nie byliby dziś takimi, jakimi się stali. Właśnie takich jak on powinno się szanować jako uczciwych Niemców i zdecydowanie oddzielić stosunek do nich od stosunku do zbrodniarzy hitlerowskich. Jeżeli sami tego nie uczynimy, zrobią to za nas inne narody, wystawiając nam cenzurkę zacietrzewionych i wiecznie niezdających sobie sprawy z rzeczywistości. Solidaryzuję się w pełni ze stanowiskiem, że nie ma powodu oskarżać Grassa o jakiekolwiek złe intencje.
PAWEŁ HOFFET (Warszawa)
O sprawie Güntera Grassa pisaliśmy w .
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














