Książka tygodnia: Antoni Pawlak o prezydencie Pawle Adamowiczu

To żywa opowieść o spotkaniu dwóch bardzo różnych od siebie ludzi – a te różnice dotyczą nie tylko charakterów – oraz o wzajemnym zrozumieniu, jakie się w nich stopniowo rodzi.
Czyta się kilka minut
Antoni Pawlak „Pusty gabinet” – recenzja „Tygodnik Powszechny”
Antoni Pawlak „Pusty gabinet”

Przełom roku 1989 przyzwyczaił nas do niespodziewanych zmian ról. Aktorzy zostawali posłami, działacze pacyfistyczni – pracownikami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych... Wiadomość, która przyszła z Gdańska w roku 2007, dosyć mnie jednak zaskoczyła: oto Antoni Pawlak został rzecznikiem prasowym prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Anarchizujący poeta-prowokator, autor drugoobiegowego bestsellera schyłku lat 70., czyli „Książeczki wojskowej”, kroniki codzienności poborowych w Ludowym Wojsku Polskim – i urzędnicze biurko? Może jeszcze krawat? A co z wymogami powściągliwości, jakie ta funkcja nakłada? W dodatku rzecznik (rocznik 1952) był sporo starszy od swojego zwierzchnika (rocznik 1965).

Ryzykowny eksperyment jednak się powiódł i przetrwał dekadę. „Pusty gabinet” pewnie by nie powstał, gdyby Paweł Adamowicz nie zginął w styczniu 2019 z rąk mordercy. Z tym, że nie jest to sztampowa biografia na zamówienie. To rzecz pisana z potrzeby serca, podszyta właściwym Antoniemu poczuciem humoru. Zbudowana z obrazów, wspomnień, anegdot, a także wypowiedzi samego Adamowicza. Żywa opowieść o spotkaniu dwóch bardzo różnych od siebie ludzi – a te różnice dotyczą nie tylko charakterów – oraz o wzajemnym zrozumieniu, jakie się w nich stopniowo rodzi. Tyle się dziś mówi o potrzebie dialogu – historię współpracy obu panów można by potraktować jako scenariusz praktycznych ćwiczeń w dialogu właśnie, którego warunkiem są szczerość, przyzwoitość i szacunek. Przyjaźń też nie zaszkodzi.

A w tle pionki na politycznej szachownicy zamieniają się miejscami. Adamowicz – solidny i uparty urzędnik, którego największą pasją jest jego miasto – staje się ofiarą nagonki (o pretekstach do tej nagonki też przeczytacie). Trzeba rozbrajać rozmaite miny – na przykład wtedy, gdy przypomniany zostaje nazistowski epizod z młodości Güntera Grassa, honorowego obywatela Gdańska. Kruszą się legendy – ksiądz Jankowski, któremu najpierw zbudowano pomnik, okazuje się pedofilem. Jest też powtórzona za Adamowiczem krzepiąca anegdota o pojednaniu prezydentów Wałęsy i Kwaśniewskiego – w Rzymie, dokąd obaj pojechali na beatyfikację Jana Pawła II... Najważniejszy jednak pozostaje ciepły portret bohatera książki – i żal, że go już nie ma. 

Antoni Pawlak, Pusty gabinet. Paweł Adamowicz: prezydent, szef, przyjaciel
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku, Gdańsk 2023, ss. 184.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Z bliska