Ciało rozpada się i szuka formy

„Gap” Dominiki Filipowicz łączy poezję ciała z refleksją o byciu kobietą w świecie nieustannej kontroli. To zapis przemocy – obecnej zarówno w ciele, jak i w języku oraz instytucjach, zwłaszcza medycznych.
Czyta się kilka minut
Dominika Filipowicz, GAP, Wydawnictwo Stowarzyszenie Wspólny Pokój // materiały prasowe
Dominika Filipowicz, GAP, Wydawnictwo Stowarzyszenie Wspólny Pokój // materiały prasowe

Centralną kategorią organizującą wyobraźnię tomu jest ciało, przedstawione jako przestrzeń poddana nieustannej ingerencji i przekształceniom. Traci ono swoją integralność i zostaje sprowadzone do poziomu materii podlegającej nieustannej obróbce.

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera motyw transformacji. Pojawiające się chrząszcze, chitynowe pancerzyki czy odnóża tworzą rozbudowany system metafor odnoszących się do kruchej kondycji jednostki. Przemiana nie jest tu jednoznacznie wartościowana. Oznacza zarówno degradację, jak i strategię ucieczki od ludzkiej formy, która wydaje się szczególnie podatna na zranienie. Bycie insektem prowadzi do dehumanizacji, ale umożliwia większy dystans wobec bólu.

Równie istotna jest obecność motywów pamięciowych, które nie przyjmują formy uporządkowanej narracji. Przeszłość ujawnia się w postaci fragmentów, powracających obrazów. Zostają one pozbawione swojego pierwotnego, oswojonego charakteru – przeciwnie, stają się nośnikiem powracających traum i cierpienia, by wspomnieć wers: „wychowała mnie na dobrego człowieka wolę tamto piekło niż tutaj”.

W tym świetle szczególnego znaczenia nabiera również kategoria przestrzeni, która niemal zawsze ma charakter ograniczony i kontrolowany: pokoju, łóżka, wyznaczonego obszaru. Przestrzeń nie stanowi neutralnego tła, lecz współtworzy doświadczenie opresji, wzmacniając napięcie między pojedynczą osobą a strukturami, które ją ograniczają.

W rezultacie „Gap” jawi się jako projekt, w którym język i wyobraźnia podporządkowane zostają jednemu nadrzędnemu celowi: uchwyceniu momentu, w którym podmiot rozpada się, a jednocześnie próbuje odzyskać własną, choćby szczątkową spójność. To napięcie między dezintegracją a próbą ponownego scalania wyznacza jego niecodzienną, afektywną siłę oddziaływania.

Dominika Filipowicz, GAP, Wydawnictwo Stowarzyszenie Wspólny Pokój

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Piekło na ziemi