Reklama

Brodaczka kępkowa

Brodaczka kępkowa

27.06.2017
Czyta się kilka minut
Czy wszystko jest na sprzedaż? Czy wszystko da się przeliczyć na hektary, metry bieżące i ostatecznie na złotówki? Koniec końców chyba właśnie o to toczy się spór wokół wycinki w Puszczy Białowieskiej.
S

Sięgam do naszego internetowego archiwum i pod artykułem Michała Olszewskiego z „TP” nr 50/2015 – krótko po powołaniu rządu Beaty Szydło rozważaliśmy wtedy, co dla polskiej przyrody będzie oznaczać nominacja Jana Szyszki na ministra środowiska – znajduję w komentarzach (!) ciekawą dyskusję, która dobrze ten spór streszcza. Na twierdzenie o tym, jakoby interwencja człowieka była niezbędna do istnienia i przetrwania Puszczy, przedstawiciel strony ekologicznej odpowiada: „Puszcza rośnie w tym miejscu od ponad 10 tysięcy lat, to dalece dawniej niż jacykolwiek leśnicy wycięli pierwsze drzewo”. Zdaniem zaś zwolennika wycinki i interwencji człowieka w funkcjonowanie Puszczy: „Ów konflikt »biernej ekologii« z ekologiczną gospodarką leśną można sprowadzić do konfrontacji irracjonalizmu z racjonalnością. (...) Czy racjonalna gospodarka leśna powinna wycofać się z obszaru Puszczy, by dać...

4179

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Podzielam zdanie ks. Bonieckiego,ufam bezinteresownym ekologom a nie ministrowi i leśnikom, którzy z wycinki puszczy czerpią profity. Obecnie rządzący nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie mieć racji. Niszczą i marnują nasz Kraj, nie tylko puszczę.

Gdyby kiedyś zatrzymano rozwój gradacji kornika rosłyby dalej, jeszcze 200-300 lat... Proszę mi wierzyć, że były piękne. Las wyglądał z nimi zupełnie inaczej, zwłaszcza w zimie. Do zniszczenia Puszczy przyczynili się m.in."bezinteresowni ekolodzy". Jeśli ekolog tłumaczy, że „rezerwat ścisły [w Puszczy] reprezentuje bioróżnorodność, w szczególności grzybów, porostów i bezkręgowców, nieosiągalną w jakimkolwiek lesie gospodarczym. I o ochronę tej różnorodności przyrodnikom chodzi”, to ja zgadzam się z nim, choć rezerwat stworzono nie w tym celu. Bez ingerencji człowieka las też sobie oczywiście radzi. Puszcza jednak to nie rezerwat ścisły, to też nie w całości Park Narodowy. Proszę przyjrzeć się historii Puszczy - i tej najstarszej odkrytej już dawno przez archeologów, i tej ostatnich stuleci. Może wtedy łatwiej będzie zrozumieć, że Puszcza to las od dawna użytkowany przez człowieka. Niekoniecznie w sposób rabunkowy, jak zdarzało się to w jej dziejach, ale racjonalnie. Myślę, że czasem warto zaufać też leśnikom i wykształconym ekologom, dla których nie jest tajemnicą to, co dzieje się w lesie. A niektórzy wykształceni ekolodzy powinni wreszcie zdawać sobie sprawę z tego, że procesy obserwowane w rezerwacie ścisłym nie zajdą w lesie gospodarczym, bo mają z tym ewidentny problem. Mam do nich też pytanie: jak ten las poradzi sobie z tą ilością martwej materii organicznej, która się w nim teraz znalazła? Takiej sytuacji w rezerwacie ścisłym nigdy nie było... Skoro człowiek posadził ten las, to powinien się o niego troszczyć, bo na dodatek zmienia warunki środowiska i nie ułatwia życia drzewom. A może niedługo dojdziemy do tego, że już nikt nie będzie mógł niczego uprawiać, bo wszystko ma być dzikie?

Ręce opadają. I nijak nie mogę zrozumieć wciąż rosnącego poparcia dla tej partii jednej wielkiej destrukcji. Ale się nam trafiło

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]