Błogosławieństwo dla Judy

Jakiś czas temu liturgia przypomniała błogosławieństwo-proroctwo udzielone Judzie przez jego ojca – Jakuba.
Czyta się kilka minut

Judo, ciebie sławić będą bracia twoi (…), Judo, młody lwie, (…) mój synu (…). Nie zostanie berło odjęte od Judy, ani laska pasterska spośród jego kolan, aż przyjdzie Ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów” (Rdz 49, 9-10).

To jeden z najbardziej zdumiewających tekstów w Biblii. Od 37. rozdziału Księga Genesis jest przecież historią innego Jakubowego syna – Józefa. To on jest zapowiedziany jako „numer 1”. Sprzedany przez zazdrosnych braci do niewoli w Egipcie, staje się „wicefaraonem” i zarządza zasobami państwa. Wydziela żywność ojcu i braciom, gdy dotyka ich głód w Kanaanie. Staje się zbawcą swojej rodziny. I właśnie w tym momencie Jakub umiera, udzielając przed śmiercią błogosławieństwa wszystkim swoim synom. Spośród nich, jako niekwestionowanego ich przewodnika, wskazuje nie Józefa, lecz Judę. W nim upatruje lidera i władcy (lew) – choć jeszcze potrzebującego okrzepnięcia (młody).

Dlaczego? To przecież Juda był inicjatorem sprzedania Józefa w niewolę. Potem zaś sam „opuścił” (Rdz 38, 1) swoich braci – hebrajska Biblia używa tu słowa „yarad”, które znaczy też „schodzić w dół, w niższy region”, a nawet „upaść” lub „spowodować czyjś upadek”. I nic dziwnego, że odejście Judy z grona krewnych jest interpretowane bardziej w kategoriach moralnego upadku niż zmiany miejsca zamieszkania. Rzeczywiście, wkrótce grzech zaczyna się w sposób wstrząsający panoszyć w życiu Judy i jego najbliższej rodziny…

A teraz błogosławieństwo dla niego jako lidera? Z proroctwem, że to z jego rodu narodzi się Mesjasz? Co uzasadnia ten wybór? Odpowiedź egzegetycznej tradycji żydowskiej jest taka: spośród wszystkich synów Jakuba Juda jest tym, który doświadczył prawdziwego nawrócenia. Widać to, gdy w Egipcie okazuje się, iż ceną za pomoc Izraelowi ma być uwięzienie Beniamina. Na wieść o tym Juda mówi do (jeszcze nierozpoznanego) Józefa: „niechaj ja, sługa twój, zostanę zamiast chłopca niewolnikiem pana mego, on zaś niechaj pójdzie ze swymi braćmi” (Rdz 44, 33). Bóg dokonał w nim głębokiej wewnętrznej przemiany, uczynił go innym człowiekiem: z zazdrosnego egoisty stał się kimś, kto kocha i potrafi wziąć odpowiedzialność za drugiego.

Otwartość na nawrócenie i doświadczenie nawrócenia jest tym, co pozwala przewodzić. I właśnie dlatego Juda jest też w księdze rodowodu Jezusa Chrystusa. Bo Jezus, również dziś, nie wstydzi się mieć grzeszników za „przodków”; On, po trzykroć Święty, może się urodzić z grzesznika. Nawróconego… To najlepsza z nowin, jakie usłyszałem ostatnio podczas liturgii. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 1-2/2020