Biskup w habicie

Belgijski trapista o. Lode Van Hecke przyjmie w lutym sakrę biskupią i obejmie diecezję Gandawy – zdecydował papież Franciszek.
Czyta się kilka minut
 / OCSO.ORG
/ OCSO.ORG

Zakonnik był w przeszłości m.in. kierownikiem przyklasztornego browaru w Notre-Dame d’Orval, produkującego słynne piwo Orval: mocno goryczkowe, chmielone z dodatkiem szałwii.

To druga w ostatnim czasie nominacja biskupia trapisty. W 2020 r. diecezję Trondheim w Norwegii obejmie o. Erik Varden (trapistą jest też emerytowany biskup kongijski 83-letni Eduard Mununu Kasiala).

Nowy trend w Kościele? Te decyzje nie dziwią o. Szymona Hiżyckiego, opata klasztoru benedyktynów w Tyńcu. – W kościele starożytnym biskupami mogli być wyłącznie mnisi, bywało tak też często w łacińskim Kościele średniowiecznym, np. XI-wieczny biskup krakowski Aron był benedyktynem – mówi o. Hiżycki. – W Niemczech czy Szwajcarii ta tradycja nadal funkcjonuje, trzeba też wspomnieć bł. Alfreda Ildefonsa Schustera, arcybiskupa Mediolanu z lat 1929-54. Nie mówiłbym więc, że obserwujemy jakiś szczególny powrót do tradycji.

Mnisi nie kojarzą się wprawdzie z duszpasterstwem, ale to stereotyp. – Zawsze się nim w jakimś zakresie zajmowali, przecież podczas chrystianizacji Galii, Brytanii, krajów germańskich czy słowiańskich misjonarze wyruszali właśnie z klasztorów – przypomina opat. – Znam Erika Vardena, to człowiek wielkiej kultury, ogromnej wiedzy, znający chyba 10 języków, otwarty i ciepły. Na pewno świetnie przygotowany do działania w społeczeństwie, w którym żyje. Klasztor to dobra szkoła, bo do funkcjonowania w nim niezbędna jest umiejętność dialogu, znalezienia mostu do drugiego człowieka – wskazuje o. Hiżycki. – Życie monastyczne jest wbrew pozorom dynamiczne i łączy wiele charyzmatów. W Tyńcu mamy braci żyjących głównie za klauzurą, ale mamy też o. Leona Knabita. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 49/2019