Bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie

Czyta się kilka minut

Kościół usilnie pragnie, aby wierni otrzymywali Ciało Pańskie z hostii konsekrowanych podczas tej samej mszy św., a znak uczty eucharystycznej wyraża się pełniej, jeśli komunia św. jest podawana pod obiema postaciami” – podczas audiencji środowej Franciszek dotknął powszechnych w Polsce bolączek liturgicznych. Wbrew zaleceniom mszału komunii udziela się świeckim wyłącznie pod postacią Chleba (z nielicznymi wyjątkami), czerpanego z tabernakulum (ze „spiżarki”, jak wyraził się głośny niegdyś duszpasterz).

Chrystus mówi: „bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie”, i dodaje: „jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie”. Podczas modlitwy eucharystycznej (wymawianej w imieniu całego zgromadzenia!) słyszymy: „błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich, przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa” – po czym Krew spożywają tylko celebransi. Jest to co prawda zgodne z teologią Eucharystii wyrażoną przez Sobór Trydencki (w obu postaciach Chrystus jest w pełni obecny), zapomina się jednak, że ów Sobór dopuszcza komunię pod jedną postacią, ale nie opisuje jej jako normy.

Księża – już od XII w. – tłumaczą to względami praktycznymi: kosztami, lękiem przed rozlaniem Krwi czy przed tym, że po komunii zostanie zbyt wiele konsekrowanego wina. Czy to usprawiedliwia jednak osłabianie znaku Chleba i Wina? I czy praktyczność „spiżarki” tłumaczy zerwanie z obrazem uczty eucharystycznej, podczas której spożywamy z jednego stołu? ©℗

Czytaj także: Jacek Borkowicz o komunii pod dwiema postaciami: Pijmy z tego kielicha

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2018