Reklama

Biedni Polacy

Biedni Polacy

02.04.2021
Czyta się kilka minut
H

Historia się powtarza. Kiedyś prezydent Obama użył frazy o „polskich obozach śmierci”, a szef FBI Comey mówił o „mordercach i ich wspólnikach z Niemiec, Polski i Węgier”. Teraz Masha Gessen pisząc w „New Yorkerze” o procesie Barbary Engelking i Jana Grabowskiego zauważa, że „kłopoty prawne dwojga historyków wynikają z ciągłych wysiłków polskiego rządu, aby uwolnić Polskę – zarówno etnicznych Polaków, jak i państwo polskie – z winy za śmierć trzech milionów Żydów w Polsce podczas okupacji hitlerowskiej”. Wszystkie te zdania są nieścisłe lub nieprawdziwe, wokół wszystkich wybucha u nas burza, publikowane są sprostowania – także przez „New Yorkera”, poprawiającego niefortunną frazę.

Ale historia się powtarza też w innym sensie. „Czytamy czy słuchamy rozważań o żydowsko-polskiej przeszłości i kiedy tylko dojdzie do nas zdarzenie, fakt, który nie najlepiej o nas świadczy, gorączkowo staramy się go pomniejszyć, wytłumaczyć, zbagatelizować” – pisał w „TP” Jan Błoński w 1987 r. Nie umiemy o tym rozmawiać (streszczam myśl autora „Biednych Polaków patrzących na getto”), bo boimy się pytania-oskarżenia: „ach, wyście także służyli śmierci?”. Choć przecież ono musi paść, niezależnie od odpowiedzi, jakiej na nie udzielimy.

Historia się powtarza – i będzie się powtarzać, dopóki to, co się wydarzyło w Polsce w latach okupacji hitlerowskiej, nie zostanie opowiedziane. Szykanowanie badaczy tamtych czasów z pewnością sprawy nie ułatwia. ©℗


Czytaj także: Sąd Okręgowy w Warszawie zajął stanowisko w sprawie dotyczącej sporu o książkę „Dalej jest noc”

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych i publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w pisaniu o piłce nożnej i o stosunkach polsko-żydowskich. W redakcji od...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Niestety to prawda, że tę historię trzeba opowiedzieć ponownie. I nie jest dobrze jeśli szykanuje się badaczy. Jednak w tym przypadku to badacze zawiedli posługując się nieprawdą. Brak obiektywizmu i badania mające uzasadnienie wcześniej przyjętej tezy są częste w praktyce badaczy a przeciętny czytelnik ma małe szanse odkrycia tego.

Podobno nawet ta słynna karuzela, z której to Polacy radośnie spoglądają na płonące getto to też mocno naciągana historia. https://wiadomosci.wp.pl/domy-plonely-walka-trwala-a-przed-murem-grala-karuzela-6036804608434817a

Pan Okoński miał już kandydatów na narratorów tej historii. Jednak ci nie okazali się dość dojrzali, odpowiedzialni i uczciwi. Co gorsza jeśli podważymy ten zarzut, wtedy będziemy musieli przyznać, że w takim razie Grabowski i Engelking to zwykłe naukowe cieniasy. Przeklęty proces spowodowany przez jedną osobę wystarczył, by obnażyć domorosłość kandydatów. Pan Okoński nie daruje, będzie pamiętał to Alamo.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]