Bezformie – sztuka wobec katastrof nowoczesności

Nowoczesność widzimy jako autodestrukcyjny twór, który podlega procesowi przestawiania na bardziej równościowe tory. Czy zdąży stawić czoło katastrofom, które sama przyspieszyła lub wygenerowała?
Czyta się kilka minut
Monika Sosnowska, Fasada, 2013 r. // Fot. Maja Wirkus / materiały prasowe MSN
Monika Sosnowska, Fasada, 2013 r. // Fot. Maja Wirkus / materiały prasowe MSN

W tej części wystawy prezentujemy prace, w których widzimy próbę uchwycenia ambiwalencji. Artyści sięgają po kategorię bezformia, która najpełniej wyraża paradoksy epoki nowoczesnej.

Bezformie to jedna z podstawowych kategorii estetycznych we współczesnym dyskursie o sztuce. Wprowadzona w latach 20. zeszłego wieku przez Georges’a Bataille’a, powraca do dziś pod różnymi postaciami.

W pierwszej części prezentujemy metafory biologiczne. Ta kategoria ogniskuje w sobie napięcia pomiędzy materią a formą i na wielu płaszczyznach podkopuje nowoczesny porządek. To w bezformiu, na którym oparte są prace Szapocznikow, Tyszkiewicz, Bartuszovej, Jaremy, materia dzieła sztuki emancypuje się względem nowoczesnej formy. Pozwala wprowadzić język w stan kryzysu, dokonać deklasacji znaczeń. Tym samym oczyszcza się z dotychczasowych projekcji związanych z zaangażowaniem oraz pozwala skupić na doświadczeniu cielesnym. Jednocześnie bezforemna materia prac tych artystek podważa funkcję formy artystycznej jako pośrednika między rzeczywistością a metafizyczną sferą sztuki. Podążając za przesłaniem tych prac możemy stwierdzić, że nowy uniwersalizm może czerpać siłę z pamięci porażek i katastrof.

W dalszej części wystawy bezformie wyłania się ze zderzenia abstrakcyjnej formy z reprezentacją rzeczywistości. W ramach każdej z tych prac język artystyczny ukazany jest jako element niemogący odnaleźć miejsca w historii. Łączy te prace istnienie na skrzyżowaniu, na granicy języków, dyskursów, często przeczących sobie.

Projekt Oskara Hansena „Pomnik Auschwitz” zakłada konfrontację sterylnej, geometrycznej drogi z realizmem ruin obozu koncentracyjnego zarastających roślinnością. Hansen zamierzał przez teren obozu poprowadzić szeroką asfaltową drogę. Z kolei reszta obozu znajdująca się poza drogą miała pozostać niekonserwowana, tak aby powoli niszczała, aż do całkowitego zniknięcia. Osoby odwiedzające obóz wychodząc od życia, miały przejść przez śmierć i wrócić znów do życia, ale już w zmienionym stanie.

Wilhelm Sasnal w pracy „Las” buduje obraz oparty na paradoksie. Abstrakcja podkreśla kryzys realistycznej reprezentacji, która jednocześnie uwydatnia kryzys abstrakcji. Paradoks pozwala z jednej strony odnieść się do Holokaustu, a z drugiej – dać wyraz kapitulacji przed próbą stworzenia obrazu, który go w pełni wyrazi czy opisze.

Praca Teresy Margolles oparta jest na podobnej konfrontacji, tym razem modernistycznej idealnej formy z nićmi chirurgicznymi wyciągniętymi z ciał ofiar przemocy i nierówności.

Edi Hila zderza na jednym płótnie dwie rzeczywistości: czarną prostokątną plamę farby, odnoszącą się do rzeczywistości malarstwa, z realistyczną reprezentacją totalitarnej architektury Albanii.

Podobną dynamikę ma praca „Fasada” Moniki Sosnowskiej, odnosząca się do mitu wzniosłej, nowoczesnej budowli, który współistnieje z rozpadem i katastrofą tego mitu. Artystka przewrotnie powraca do modernistycznych fascynacji naturalnymi formami, dekoracyjnością kształtów natury. Sosnowska kreuje metaforę katastrofy nowoczesności.

Mające minimalistyczną formę i konceptualny wymiar prace Iwony Mysery zawierają w sobie rozpad i destrukcję. Ta ambiwalencja jest kluczowa dla jej twórczości.

Podobną dynamiką cechują się prace Piotra Łakomego, powstałe w wyniku przetworzenia modernistycznych figur wzorcowych, między innymi Modulora le Corbusiera. Praca artysty jest próbą zmierzenia się z tworzeniem idealnej formy oraz z jej równoczesnym nieuchronnym rozpadem.

W prezentowanych w dalszej części wystawy pracach Otobong Nkangi, Lawrence’a Abu Hamdana, Wolfganga Tillmansa, Isy Genzken, Jimmy’ego Roberta, Arthura Jafy i Agaty Bogackiej język abstrakcyjnego bezformia pojawia się jako najbardziej adekwatny język opisu i reprezentacji rzeczywistości społeczno-politycznej późnego kapitalizmu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 8/2025