Reklama

Bardzo polski teatr

08.09.2014
Czyta się kilka minut
We Wrocławiu i w Polsce burza: wygląda na to, że zagrożone jest istnienie jednej z najlepszych polskich scen.
Krzysztof Mieszkowski jako dyrektor artystyczny Teatru Polskiego we Wrocławiu Fot. Natalia Kabanow / TEATR POLSKI
W

W ostatnich dniach sierpnia zarząd województwa dolnośląskiego podjął decyzję o odwołaniu Krzysztofa Mieszkowskiego ze stanowiska dyrektora artystycznego wrocławskiego Teatru Polskiego. Powodem ma być zadłużenie: placówka od lat boryka się z problemami finansowymi. Obecnie teatr otrzymuje ok. 10 mln zł dotacji. Sam zarabia rocznie 3–4 mln. Do zamknięcia budżetu brakuje kolejnych 3 mln. Ta sytuacja powtarza się co roku i od 7 lat ponawiane są groźby zwolnienia Mieszkowskiego. Tylko raz udało się uniknąć zadłużenia – wyłącznie dzięki temu, że teatr nie grał od maja do końca września.
Grzegorz Stryjeński, wysłany przez urząd marszałkowski do pilnowania wydatków Polskiego, potwierdził, że dziury w budżecie są wynikiem niedofinansowania teatru, a nie niegospodarności. O co więc chodzi? O to, by teatr dawał mniej premier? By skracał czas pracy? A może o to, by pozbyć się dyrektora,...

4717

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]