Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Atak dronów

Atak dronów

31.08.2010
Czyta się kilka minut
Wojna zaczyna przypominać grę komputerową. Sterujący bezzałogowymi samolotami dżojstikowi wojownicy nie ryzykują własnym życiem, a zaangażowane w konflikt narody mogą postrzegać go jak jakiś prywatny, zamorski biznes.
J

Jest upalna, sierpniowa noc. Na łóżku, wystawionym na dach domu w Południowym Waziristanie, leży pod kroplówką chory na nerki Baitullah Mehsud. Trzy kilometry wyżej unosi się amerykański Predator. Po drugiej stronie kuli ziemskiej, w Langley, kierownictwo CIA śledzi obraz przekazywany na żywo z kamer samolotu. O 1.30 pada rozkaz, operator naciska klawisz, Predator odpala rakietę. Gdy opada pył, na ekranie ukazuje się zwęglony trup Mehsuda i 11 innych osób, w tym jego żony, teściów i ochroniarzy.

Ubiegłoroczne zabójstwo przywódcy pakistańskich talibów uważa się za jeden z największych sukcesów amerykańskiego wywiadu. Technicznie rzecz biorąc, jest on zasługą bezzałogowych wehikułów latających, zwanych dronami. Pomyślane jako urządzenia szpiegowskie, uzbrojone, z powodzeniem zastępują myśliwce. W ciągu dekady, która minęła od ich chrztu bojowego - podczas wojny...

9537

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]