Reklama

Ani moja, ani nawet Kościoła

Ani moja, ani nawet Kościoła

08.06.2003
Czyta się kilka minut
Jak bumerang powraca w tej książce postulat podjęcia w Kościele trudu solidnego wprowadzenia ludzi w tajemnicę Mszy świętej. To, co dotąd było tajemną wiedzą wąskiego grona liturgistów (bo przecież nawet nie wszystkich księży) stało się własnością wszystkich. A przynajmniej tych, którzy zaglądnęli do „Błogosławionego marnowania” - rozmów z o. Tomaszem Kwietniem.
N

Nie można mówić o liturgii bez kościelnego kontekstu, w którym jest sprawowana. Dla o. Kwietnia tym kontekstem jest posoborowa reforma liturgii, jej sens i realizacja, wypaczenia i stosunek do kościelnej tradycji, postulowana „reforma reformy” i granice modernizacji. Takie właśnie postawienie sprawy nadaje rozmowie szczególny nerw. Właściwie wszystko, o czym mówi o. Kwiecień, postrzegane jest w tej perspektywie - na ile to, co dzieje się podczas Mszy, jest wierne Tradycji rozumianej jako pamięć Kościoła, jako „żywy wpływ Ducha Świętego, który działa i daje wzrost Kościołowi”, a nie jako tradycjonalizm.

Pies spuszczony z łańcucha

Konieczne jest przede wszystkim rozróżnienie na reformę i jej realizację. „To są dwie różne rzeczy - mówi o. Kwiecień - O ile reformy Vaticanum II niewątpliwie były pomyślane w sposób wyważony, o tyle sposób realizacji czy...

9675

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]