Anglicy z Krainy Czarów

Za miesiąc opuszczą Unię. Będzie nam ich brakować. Bo któż lepiej od nich łączy rzeczowość z ironią albo empiryzm z mistyką? I kto inny wie, że baśnie bywają prawdziwe?

Reklama

Anglicy z Krainy Czarów

Anglicy z Krainy Czarów

z Londynu i Cambridge
28.12.2019
Czyta się kilka minut
Za miesiąc opuszczą Unię. Będzie nam ich brakować. Bo któż lepiej od nich łączy rzeczowość z ironią albo empiryzm z mistyką? I kto inny wie, że baśnie bywają prawdziwe?
Od dwunastego stulecia łabędziami na Tamizie opiekują się królewscy znacznicy. Staines, zachodnie przedmieścia Londynu, lipiec 1970 r. RDIMAGES / EPICS / GETTY IMAGES
C

Co noc, mniej więcej za kwadrans pierwsza, realizator w studio 40B, na czwartym piętrze Broadcasting House, charakterystycznej, wzniesionej przed wojną w stylu art déco siedziby Radia BBC w Londynie, rozpoczyna emisję tego samego utworu. „Sailing By”, lekki angielski walc, kompozycja Ronalda Binge’a z lat 60. XX w., pełni praktyczną rolę – upewnia rybaków, którzy wtedy, podczas połowów na morzu, kręcą gałkami starych odbiorników, że słuchają właściwej stacji.

Punktualnie o 00.48 prezenter czyta: „Ostrzega się przed wichrem we wszystkich sektorach z wyjątkiem Viking, North Utsire, South Utsire, Dogger i German Bight”... Omija „ciśnienie”, „hektopaskali”, „wiatr”, „opady” i „widoczność”. Na statkach, w szumie i trzaskach, fale długie niosą hipnotyczne: „Niskie – 987 w Rockall – spadające gwałtownie – spodziewane 964 w Fair Isle – o siódmej rano”... „Tyne, Malin, Hebrydy –...

22912

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]