"Altissimonica"

Henryk Miśkiewicz należy do grona najciekawszych muzyków polskiego jazzu; w ubiegłym roku nagrał dwie znakomite płyty (Full Drive, Altissimonica), które w pełni ukazały jego wszechstronność i rozległy obraz muzycznych zainteresowań. Oba albumy zostały zauważone przez fanów i krytykę, a sam artysta został uhonorowany tegoroczną nagrodą Fryderyka w kategorii muzyk jazzowy.
Czyta się kilka minut
 /
/

“Altissimonica" jest rozbudowaną kompozycją na orkiestrę symfoniczną i improwizującego solistę. Twórcą dzieła jest Jan Ptaszyn Wróblewski, zaś partię saksofonu realizuje właśnie Miśkiewicz; jego styl, brzmienie i muzyczna kultura stanowiły dla kompozytora jedną z najsilniejszych inspiracji. Utwór, nawiązujący stylistycznie do zachowawczych nurtów muzyki XX w. (Bernstein, Gershwin, Holst), składa się z czterech większych fragmentów (Parts) i oddzielających je trzech Interludiów. Kolejne Parts łączy wspólny temat (i wysnute z niego wariacje) oraz udział solisty, natomiast Interludia (obecność saksofonu tylko w trzecim) mają bardziej autonomiczny charakter, choć doskonale wpasowują się w formę całości. Zarówno w Parts, jak i w Interludiach można wyróżnić mniejsze odcinki zróżnicowane pod względem tempa, ruchu, metrum i kolorystyki, co sprawia, że muzyka pulsuje życiem i energią na wszystkich poziomach. Warto zwrócić uwagę na sposób instrumentacji; Ptaszyn unika masywnych brzmień, operuje raczej grupami instrumentów, “gra" na kontrastach i niuansach kolorystycznych; wyraźnie redukuje też rolę smyczków, które z jazzem nigdy nie kojarzyły się dobrze.

Udział Miśkiewicza to osobny temat. Jego saksofon tworzy wyrazisty i mocno jazzowy kontrapunkt do “poważnej" narracji orkiestry, a zarazem w jakimś sensie stanowi integralny składnik samego zespołu. Uchwycenie subtelnych zależności na styku solista-zespół, stworzenie dla dźwięku idealnej przestrzeni, misterne przemieszanie fragmentów lekko podaranżowanych z improwizowanymi oraz przepiękne, tęskne brzmienie saksofonu świadczą o jego klasie jako muzyka jazzowego i instrumentalisty w ogóle. Obowiązkowa lektura dla każdego fana jazzu i klasyki!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2005