Reklama

Abecadło polskiej biedy

Abecadło polskiej biedy

03.02.2020
Czyta się kilka minut
Umowny podział na Polskę A i B z pewnością przydaje się w politycznym pałkarstwie, ale nie ma wiele wspólnego z prawdziwą mapą polskich problemów socjalnych.
P

Pokazuje to dobrze ostatnie badanie siły nabywczej Polaków przeprowadzone przez firmę GfK.

Analitycy sprawdzili wydatki na żywność, ubrania i farmaceutyki oraz środki higieniczne (na te cele przeciętna rodzina w Polsce wydaje aż 65 proc. budżetu zakupowego; to równowartość 2,33 tys. dolarów). Następnie zestawili je z cenami w poszczególnych regionach.

Wyniki ankiety każą pożegnać wyobrażenia o zamożnym zachodzie kraju i ubogiej Polsce B na ścianie wschodniej, która musi gonić resztę kraju. Obraz polskiej biedy i zamożności przypomina bardziej mozaikę. Bogactwo koncentruje się przede wszystkim wokół sześciu największych ośrodków miejskich na czele z Warszawą, której mieszkańcy dysponują siłą nabywczą wyższą aż o 80 proc. od osób zarabiających średnią krajową. Wysokim poziomem życia mierzonym siłą nabywczą cieszą się także mieszkańcy południowo-zachodnich dzielnic Polski. Bieda pochowała się natomiast wyspami nie tylko na wschodzie kraju, ale także na Pomorzu i Mazurach, a nawet na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na południu Mazowsza.

Ta nowa mapa ubóstwa z pewnością mogłaby uczynić krajową politykę socjalną bardziej efektywną. Niestety, nie pokrywa się ona dokładnie z mapą polaryzacji politycznej przebiegającej z grubsza po linii wschód–zachód, nie ma zatem pewności, czy politycy zechcą po nią sięgnąć. W politycznej agendzie pomoc socjalna dla mieszkańców wybranych powiatów Dolnego Śląska czy Wielkopolski, regionów głosujących systematycznie na PO i partie lewicowe, może niestety nie mieć tego samego priorytetu, co np. programy inwestycyjne dla Podlasia czy Podkarpacia, które popierają PiS. ©℗

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]