Chcąc napisać historię Caritas, trzeba pokazać ludzkie losy – pana Piotra, którego możecie spotkać pod jadłodajnią, pani Basi, próbującej odbudować dom po kolejnej powodzi, Anieli, która dzięki wsparciu Caritas może ćwiczyć i zdobywać medale w szermierce. Caritas to wspólnota, która przywraca nadzieję i udowadnia, że człowiek nigdy nie jest za daleko, by nie można było wyciągnąć do niego pomocnej dłoni.
Fundamentem działalności Caritas jest miłosierdzie, które przerodziło się w dobrze zorganizowaną, precyzyjną odpowiedź na głębokie kryzysy społeczne. Czy jeśli damy osobie w kryzysie bezdomności dom, w którym będzie pozostawiona sama sobie, to już rozwiązaliśmy jej problem? Kluczem są relacje międzyludzkie – towarzyszenie drugiemu człowiekowi w jego drodze, bez oceniania, bez zbędnych słów.
Wiem, że nie wyjdę stąd głodny
Dla ponad dwóch milionów Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie codzienne przetrwanie jest walką. W kolejce do jednej z ponad osiemdziesięciu jadłodajni Caritas, w których rocznie wydaje się ponad trzy miliony posiłków, stoi wcześniej wspomniany pan Piotr. Jego proste słowa oddają esencję tej walki: – Ta zupa to jedyny ciepły posiłek, jaki mam w ciągu dnia. Wiem, że nie wyjdę stąd głodny. To daje mi poczucie bezpieczeństwa.
Caritas prowadzi programy pomocy żywnościowej, z których korzystają różne grupy społeczne. Jednym z takich działań jest „Spiżarnia Caritas” – program łączący blisko 1400 placówek handlowych i tysiące wolontariuszy, którzy mają często tylko dobę na odbiór, posortowanie i dystrybucję żywności z krótkim terminem przydatności. To system, który zapobiega marnowaniu żywności i walczy z głodem, dając człowiekowi czas na oddech i pomyślenie o czymś więcej niż tylko o kolejnym posiłku.
„Tak.Pomagam!” – to organizowana dwa razy w roku ogólnopolska zbiórka żywności w sklepach. Zebrane produkty trafiają do paczek świątecznych dla potrzebujących, zasilają także magazyny, z których żywność o długim terminie ważności przekazywana jest w ciągu roku jadłodajniom.
Pani Basia, 73-letnia opiekunka dorosłego niepełnosprawnego syna, każdego dnia mierzy się z finansowym strachem. Udział w programie „Na codzienne zakupy”, realizowanym przez Caritas we współpracy z Fundacją Biedronki, daje jej poczucie bezpieczeństwa. Przedpłacona i doładowywana co miesiąc karta pozwala jej dokonać samodzielnego wyboru zakupów. Pozwala też odzyskać poczucie godności i kontroli nad swoim życiem. – Dzięki tej karcie mogę kupić lepsze mięsko, owoce czy jogurty. Nie muszę się martwić, że nie będziemy mieli co jeść – mówi pani Basia.
Pomimo że taka forma pomocy godnościowej wzmacnia ludzi także psychicznie, to jednak wciąż jest jedynie narzędziem, bo prawdziwe lekarstwo to obecność. Ponad 1200 parafialnych zespołów i cztery tysiące wolontariuszy nie tylko dostarcza karty, ale też siada przy stole, pomaga w codziennych sprawach, a czasem po prostu słucha.
Wypić z kimś herbatę, zamienić dwa słowa
Wszystkie te działania, oprócz oczywistej, realnej pomocy, mają jeszcze jedno ważne zadanie – stwarzają okazję do spotkania z drugim człowiekiem. W starzejącym się społeczeństwie, w którym co druga osoba w podeszłym wieku cierpi z powodu samotności, a ponad 30 proc. seniorów nie może liczyć na wsparcie bliskich, lęk przed wykluczeniem społecznym staje się paraliżujący.
Tu ogromną rolę odgrywają diecezjalne i parafialne zespoły Caritas, które działają lokalnie, organizując pomoc dla osób potrzebujących, a obecnych przecież w każdej społeczności. Czasem zwykła wizyta, wspólnie wypita herbata, uśmiech i dobre słowo potrafią dać człowiekowi nadzieję i sprawić, że jego dzień będzie lepszy. Caritas aktywizuje seniorów, buduje współpracę pokoleń, podkreślając, że niosą oni bagaż indywidualnych i pokoleniowych doświadczeń, stanowiących cenny dar i żywą historię.
– 70 proc. naszych podopiecznych to osoby, które mieszkają same. Staramy się angażować je w różne działania, organizować samopomoc, łączyć ich pokoleniowo i międzypokoleniowo, żeby zmniejszyć poczucie osamotnienia i wykluczenia. To bardzo ważne, żeby towarzyszyć im w ich codzienności – mówi Magdalena Masiak, koordynator kampanii krajowych Caritas.
Pan Andrzej, 91-letni podopieczny Caritas, dodaje: – Najważniejsze to mieć dobry stosunek do drugiego człowieka. Wybaczać, być życzliwym. Całe życie bardziej cieszyło mnie obdarowywanie niż bycie obdarowanym. Nic mnie tak nie raduje jak radość drugiego człowieka.
Zupa na mrozie i powrót do życia
Jeden z największych problemów społecznych, oprócz lęku przed pustą lodówką i samotnymi dniami, to strach przed mrozem i nocami na ulicy, który dotyka ludzi w kryzysie bezdomności. Ten stan to nie tylko brak dachu nad głową, ale utrata wszelkich społecznych kotwic. Mówi się o ponad 30 tysiącach osób w kryzysie bezdomności. Przekrój społeczny tej grupy jest bardzo różnorodny. Wbrew stereotypom wśród nich są też osoby z wyższym wykształceniem. Bezdomność może dotknąć właściwie każdego – to może być też architekt, mieszkający pod zaprojektowanym przez siebie mostem. Tacy ludzie tracą nie tylko dom. Tracą głos. Nie są już słyszani przez społeczeństwo, nikt nie zwraca na nich uwagi. To utrata poczucia bezpieczeństwa w jego najgłębszym wymiarze.
Caritas w całym kraju prowadzi 500 placówek pomocy osobom w kryzysie bezdomności. Co roku, w sezonie jesienno-zimowym, Caritas Polska uruchamia akcję „Trochę ciepła dla bezdomnego”. We współpracy z warszawską Strażą Miejską dociera do osób w kryzysie bezdomności, dostarczając im gorące posiłki, śpiwory i odzież. Przez cały rok działa także Uliczny Patrol Medyczny, który wspólnie ze Strażą Miejską i stowarzyszeniem Jesteśmy Nadzieją objazdowo udziela pomocy ratowniczej i medycznej w ponad stu lokalizacjach.
Zupa i koc to początek, a powrót do życia – rodziny i pracy – to cała droga. Pomocny w tym jest program „Damy radę”, skierowany do osób młodych, szukających wyjścia z głębokich kryzysów życiowych, uzależnień i bezdomności.
– Jestem młody, ale przez uzależnienie znalazłem się na ulicy. Bóg dał mi szansę na lepsze, godne życie. Dobrze mi się powodzi: teraz mam pracę, znalazłem mieszkanie, nie muszę się martwić, że będę spał pod mostem. Trzeźwość pozwala mi poprawić relację z rodziną. Program Caritas bardzo mi pomógł, znalazłem tu wsparcie i przyjaciół – mówi 20-letni Eryk, uczestnik programu.
36-letni Bartek ukończył terapię, rozpoczął studia, znalazł pracę i nowe hobby – biega w półmaratonach. Jak podkreśla, praca daje mu poczucie stabilizacji – czegoś bardzo ważnego dla osoby uzależnionej i nieodzownego w procesie wychodzenia z nałogu.
Nie każdemu udaje się wyjść z bezdomności, ale to nie znaczy, że nie trzeba próbować. Pomoc takim osobom jest trudna: jak przekonać drugiego człowieka, żeby odzyskał szacunek do własnego życia? Trzeba zaakceptować go takim, jaki jest. Miłosierdzie, które jest fundamentem Caritas, pozwala pomagać, zachowując godność i szacunek. Trzeba wierzyć, że każdy człowiek jest tego wart.
„Caritas dzieciom” – tysiące młodych otoczone opieką
Aniela od 12 lat uprawia szermierkę i jest trzykrotną medalistką mistrzostw Polski oraz wielokrotną reprezentantką Polski w pucharach Europy. Stypendium Caritas umożliwia jej uczęszczanie na dodatkowe treningi motoryczne i korzystanie z pomocy fizjoterapeuty. Aniela – która ukończyła szkołę podstawową ze średnią 6,0 – ma szansę wystąpić na Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles.
16-letni Igor z Lublina jest niesłyszący, natomiast świetnie pływa. Marzy o udziale w Mistrzostwach Świata Głuchych. Na swoim koncie ma już złoty medal w sztafecie. Oprócz pasji do sportu, Igor ma wielki talent aktorski. Inspirują go głusi aktorzy z zagranicy. Podobnie jak Aniela, jest stypendystą Caritas.
Kuba też ma marzenie: chce trenować piłkę nożną, ale koszty wyjazdów i sprzętu były za wysokie dla jego rodziny. Stypendium pozwala mu rozwijać się i walczyć o miejsce w drużynie.
Ola również dostaje wsparcie, dzięki któremu może chodzić na dodatkowe kursy języka angielskiego. Marzy o studiach za granicą.
Na przestrzeni ostatnich 20 lat stypendia Caritas, realizowane w ramach dwóch programów – „Skrzydła” (wyrównywanie szans edukacyjnych) oraz „Dwa talenty” (dla dzieci wybitnie uzdolnionych) – otrzymało ponad 14 200 uczniów. Programy takie jak „Tornister pełen uśmiechów” (ponad 210 tys. rozdanych wyprawek) czy „Wakacyjna akcja Caritas” (co roku z wyjazdów korzysta ok. 19 tys. dzieci) skutecznie przeciwdziałają wykluczeniu społecznemu.
Caritas prowadzi również ponad 500 ośrodków pomocowych dla dzieci w całej Polsce – w tym domy dziecka, domy samotnej matki, placówki edukacyjne i świetlice socjoterapeutyczne. Dzieci objęte są w Caritas szczególną troską – zarówno w codziennym życiu, jak i na drodze do realizacji swoich marzeń.
Od 30 lat wspólnie z Caritas to Państwo jako darczyńcy odmieniacie los dzieci z rodzin z trudnościami. Środki pozyskiwane z dystrybucji świec, które tradycyjnie zapalamy na wigilijnych i wielkanocnych stołach, Caritas przeznacza na pomoc dzieciom z najuboższych rodzin w kraju. To najbardziej rozpoznawalna i najdłużej prowadzona akcja Caritas w Polsce – w ciągu trzech dekad udało się rozprowadzić ponad 50 milionów świec. W inicjatywę angażują się wszystkie diecezje, dzięki czemu świece trafiają do wiernych w 10 tysiącach parafii na terenie całego kraju.
Caritas dzieli się także z potrzebującymi poza granicami Polski – 10 groszy od każdej świecy przeznaczane jest na pomoc dzieciom żyjącym w najuboższych regionach świata. Świeca Caritas to symbol dobra i nadziei – daje dzieciom ciepły posiłek, pomaga w nauce, leczeniu i rehabilitacji, realnie odmieniając ich życie.
Miłosierdzie nie ma granic
Caritas pomaga na całym świecie. Na przestrzeni 35 lat Caritas Polska udzieliła pomocy humanitarnej w co najmniej 73 krajach.
Prowadzony przez Caritas Polska program „Rodzina rodzinie” to największy program pomocy humanitarnej w Polsce. Jest to bezpośrednie, regularne wsparcie rodzin dotkniętych wojną i kryzysem. Środki przekazywane przez polskich darczyńców są przeznaczane na zakup żywności, leków, opłacenie rachunków czy edukację dzieci. Obecnie program realizowany jest w Strefie Gazy, w Syrii, Libanie i Ukrainie. Do tej pory wsparcie otrzymało niemal 60 tys. rodzin. Każda polska rodzina może włączyć się w to dzieło. Nawet niewielkie kwoty bywają bardzo pomocne dla rodzin dotkniętych wojną i kryzysami, pomagają im się usamodzielnić.
Caritas działa również w Afryce – na kontynencie pełnym życia, energii i niewykorzystanego potencjału. Pomaga najmłodszym rozwijać skrzydła, by mogli wykorzystać swoje możliwości i budować lepszą przyszłość. Dla wielu dzieci posiłek w szkole dostarczony przez Caritas to jedyne, co zjedzą w ciągu dnia. – Szkoła to teraz centrum naszego życia – mówi Lemlem, mama ucznia jednej z etiopskich szkół. Caritas zapewnia obecnie posiłki 7500 dzieciom w 34 szkołach w Etiopii. Wspiera też leczenie kliniczne niedożywienia dzieci w Burkina Faso.
W Jemenie od sześciu lat Caritas Polska ratuje kobiety i dzieci. Co dwie godziny z powodu niedożywienia i powikłań przy porodzie umiera tam kobieta. Z uwagi na brak dostępu do specjalistycznej opieki, szczepień i leczenia noworodki narażone są na znacznie wyższe ryzyko śmierci. Doktor Rifaat Salem, pediatra i dyrektor wspieranego przez Caritas Polska Centrum Zdrowia Matki i Dziecka w Jemenie, należy do szczęśliwców – może pracować tam, gdzie system opieki zdrowotnej praktycznie nie istnieje.
Caritas przywraca nadzieję bez granic.

Kiedy nie da się już nic, my robimy wszystko
– Kiedy powiedziałam sąsiadce, że idę do hospicjum, to ostrzegała mnie, że tam się tylko umiera. Odpowiedziałam jej, że to bzdury. Mam świetną opiekę. Personel jest na każde zawołanie, a w szpitalu na pomoc czekało się nawet godzinę – mówiąc te słowa pani Krystyna z hospicjum w Kartuzach uśmiecha się do nas i do wolontariuszki, która przyszła sprawdzić, czy czegoś nie potrzebuje. A tak naprawdę przyszła trochę porozmawiać, wspólnie wypić herbatę, bo pani Krysia to człowiek dobry i ciepły, taki, którego każdy chce mieć blisko.
W obliczu ciężkiej choroby, lęk przed cierpieniem i utratą godności staje się wszechogarniający. To właśnie w 62 hospicjach i 185 placówkach opieki długoterminowej Caritas realizuje swoją misję. Niosą one pomoc niemal 30 tysiącom pacjentów rocznie.
Pacjenci i ich rodziny często muszą walczyć ze stereotypem mówiącym, że hospicjum to rezygnacja. Psycholog z placówki w Kartuzach obala to myślenie: – Powierzenie chorego hospicjum to wyraz ogromnej miłości. Pacjent otrzymuje najlepszą opiekę, a rodzina może skupić się na relacji z bliską osobą.
W hospicjach i placówkach opieki długoterminowej Caritas otacza pacjentów kompleksową opieką – zapewnia wsparcie psychologiczne i duchowe, dba o ich stan fizyczny, zapewnia leczenie i rehabilitację, a także towarzyszy w odchodzeniu z godnością i bez bólu. Hospicja Caritas to miejsca, w których nie myśli się o śmierci, lecz o życiu – o każdym dniu, który wypełnia troska, obecność i miłość.
Caritas to człowiek
W placówkach opieki długoterminowej Caritas pracuje 2300 specjalistów i ponad 1700 wolontariuszy. To opieka, która jest profesjonalna, lecz przede wszystkim ludzka. W opiece paliatywnej Caritas udowadnia, że miłosierdzie to dążenie do zachowania godności i niesienia nadziei nawet tam, gdzie medycyna osiągnęła już swoje granice.
Nie powinniśmy jednak myśleć o Caritas jedynie w kategoriach statystyki – milionów posiłków czy tysięcy wolontariuszy. Prawdziwą miarą jej istnienia jest przestrzeń, która rozciąga się gdzieś pomiędzy aktem dawania a gestem przyjmowania.
Klucz do rozwiązania kryzysu tkwi nie w narzędziach, ale w relacji. Pomoc to nie transakcja, ale towarzyszenie – gotowość, żeby po prostu być obok.
35 lat służby Caritas Polska – organizacji, która nie działa w błysku fleszy, ale niesie pomoc spokojnie, metodycznie, celowo. Opowieść o Caritas to opowieść o odbudowywaniu w człowieku wiary w jego własną sprawczość. To inwestycja w niewidzialny kapitał: marzenia dzieci, stabilność dorosłych, pewność tych, którzy wychodzą z kryzysu, spokój odchodzących.
Rozejrzyj się – Caritas jest bliżej, niż myślisz. Wolontariusz po cichu pomaga samotnej, starszej sąsiadce; dzieci znajomych, którzy stracili pracę, pojechały na wakacje dzięki jego wsparciu; w pobliskiej jadłodajni ktoś właśnie nalewa kolejny talerz gorącej zupy. Caritas będzie trwać tak długo, jak długo człowiek będzie chciał bezinteresownie pomagać drugiemu człowiekowi.
Dodatek do „Tygodnika Powszechnego” 44/2025
Redakcja: Jacek Taran
proj. graf.: Marek Zalejski
skład: Zuzanna Kardyś
opieka wydawnicza: Anna Pietrzykowska
Na okładce: zdjęcie promocyjne akcji „Tornister pełen uśmiechów” // materiały prasowe Caritas Polska
Partnerem wydania jest Caritas Polska
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















