Reklama

Zybertowicz między odwagą a rzetelnością

Zybertowicz między odwagą a rzetelnością

06.07.2020
Czyta się kilka minut
A

Andrzej Zybertowicz nie zostanie profesorem, zdecydowała Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych po zapoznaniu się z opiniami trójki tzw. superrecenzentów. Wcześniej pięciu recenzentów sformułowało wprawdzie opinie pozytywne, jednak niektóre, jak podkreślają superrecenzenci, nie spełniały „wymogów rzetelnej oceny dorobku”, a ich autorzy uchylali się od „wejścia w rolę merytorycznych recenzentów”.

Uważam Zybertowicza za jednego z najbardziej inspirujących polskich myślicieli. Często nie zgadzam się z jego rozpoznaniami, ale doceniam umiejętność opisywania ważkich problemów z nowej perspektywy. Zadaniem Komisji była jednak ocena stricte naukowej wartości dorobku, któremu zarzucono nazbyt publicystyczny charakter i słabo udokumentowane tezy.

Zarzuty te dotykają statusu współczesnej humanistyki zawieszonej między badaniem świata a proponowaniem idei, które go zmienią. Bez narzędzi, jakimi dysponują nauki ścisłe, tezy odważne i inspirujące zwykle nie będą niezbicie udokumentowane, z kolei te dobrze udokumentowane okażą się zbyt wąskie. Jak godzić odwagę i rzetelność?

Tak procedura awansowa stała się podobna pracom ocenianego. Daje do myślenia! ©

Czytaj także: Łowienie prawdy - rozmowa z Andrzejem Zybertowiczem

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Semiotyk kultury, doktor habilitowany. Zajmuje się mitologią współczesną, pamięcią zbiorową i kulturą popularną, pracuje w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie lubię Zybertowicza i nie cenię go. Pamiętam wygłaszaną przez niego publicznie i otwarcie teorię "rozwibrowania służb". To było za tzw. "pierwszego PiS-u" i miało uzasadniać wprowadzenie chaosu w służbach specjalnych. One się, zresztą, po "pierwszym PiS-ie" do dziś nie podniosły. Ale gdyby Autor zechciał jakoś wykazać "inspirujące myślicielstwo" Zybertowicza oraz "umiejętność opisywania ważkich problemów z nowej perspektywy", to naprawdę chętnie bym się zastanowił, bo według mnie jest to wpatrzony w siebie narcyz, chodzący do radia i telewizji aby pleść tam niestworzone banialuki, nawet nie próbując odpowiadać na zadawane mu pytania. Domniemywam (bo skąd miałbym to wiedzieć), że posiadł umiejętność manipulowania ludźmi w sposób skutecznie umożliwiający napuszczanie na siebie jednostek i całych grup (to słynne "rozwibrowywanie"), co jest u obecnej władzy w najwyższej cenie. Autor, nawiasem mówiąc, jest jego całkowitym intelektualnym przeciwieństwem, godnym uwagi oraz poważania i dlatego, gdyby zechciał powyższe tezy opatrzyć szczegółami, wyjaśnić i podbudować przykładami, to kto wie, może zacząłbym "grzecznościowego profesora" traktować z większym respektem... Na razie swój szacunek zachowuję dla samego Autora i prof. Michała Bilewicza, któremu Andrzej Duda odmawia tytułu profesorskiego nie trudząc się podawaniem powodów.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]