Reklama

Łowienie prawdy

Łowienie prawdy

09.10.2017
Czyta się kilka minut
Andrzej Zybertowicz, socjolog, doradca prezydenta i BBN: Dziś w mediach nie trzeba wprost mieć sojuszników w sensie politycznym czy biznesowym. Wystarczy podsunąć coś efektownego i memotwórczego.
Prof. Andrzej Zybertowicz na VII Kongresie Polska – Wielki Projekt. Warszawa, 20 maja 2017 r. MICHAŁ WOŹNIAK / EAST NEWS
J

JACEK GĄDEK: Gardzi Pan „lemingami”?

PROF. ANDRZEJ ZYBERTOWICZ: Nie. Negatywne emocje utrudniają rozumienie ludzi.

Zwykło się definiować „leminga” jako bezrefleksyjnego przeżuwacza medialnych mądrości. Ile tak definiowanej cechy jest w suwerenie?

Niskorefleksyjne przyswajanie informacji to naturalna cecha człowieka. W 2002 r. Nobla z ekonomii otrzymał psycholog ­Daniel Kahneman, który mówi, że ludzkie myślenie przebiega na dwóch poziomach. System pierwszy działa automatycznie, poniżej progu świadomości. Dopiero system drugi to świadome, krytyczne analizowanie informacji, ale poddawany jest temu drobny ułamek przetwarzanych danych.

Nawet wyrafinowani filozofowie są – w świetle powyższej definicji – po części „lemingami”, bo większość ich procesów myślowych przebiega automatycznie w ramach schematów, które są wrodzone albo wdrożone przez...

17104

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"W sytuacji kontaktu człowieka z oceanem informacji i dezinformacji faktycznie coraz częściej stajemy się bezbronni", powiada Profesor, a za chwile przemienia się w obrońcę bezczelnej, Goebbelsowskiej propagandy PiS-owskiej. Przeczytałam wywiad z prof. Zybertowiczem w ramach ogólnej ciekawości swiata. Niestety, jego wypowiedzi jedynie utwierdziły mnie w przekonaniu, ze jest człowiekiem od lat służącym złej sprawie i z pomocą kazuistyki usiłuje tej złej sprawy bronic w mediach. Oczywiście w słusznym przekonaniu, ze Ciemny Lud wszystko kupi. Np. passus, ze "... w dwa lata nasz obóz zwiększył bezpieczeństwo państwa i tworzy warunki sprzyjające rozwojowi gospodarczemu." :)))))))))))))))))))))))))

W zasadzie miałem zamiar napisać niemal słowo w słowo to co Pani, Pani Kalino, więc nie będę powtarzał. Dodam tylko, że do połowy rozmowy była ona interesująca dla mnie jako rozmowa z ekspertem. Ale "Jarosław Kaczyński zdołał skonsolidować obóz patriotyczno-niepodległościowy tak jak nikt wcześniej" dało początek poczuciu, że... miało być mądrze i profesjonalnie, ale wyszło, jak zwykle... Jaki patriotyczny? Pure nacjonalistyczny, Panie Profesorze! Jaka niepodległość? Pan pomylił wieki, Profesorze, sto lat temu walczyli (nie tylko nacjonaliści!) o niepodległość. Dzisiaj jest ona narażana na szwank przez obóz rządzący właśnie.

Podobnie jak przedmówca odczułem pęknięcie w wypowiedziach - zaczął ekspert w dziedzinie, a skończył ekspert na usługach

Szkoda... Liczyłem na artykuł o socjologii, o komunikacji, o poszukiwaniu prawdy w natłoku informacji... Szkoda, że nie do końca.

Jak przedmówcy chciałbym wykazać ubolewanie nad dwoistością wywiadu: najpierw swobodna i dość interesująca analiza, potem ścisłe przefiltrowanie przez partyjny przekaz i propagandową autocenzurę. Szkoda, bo to świadczy o sekciarskim, ślepo-wyznawczym charakterze obozu rządzącego (bo nawet dość niezależny ekspert nie ma prawa swobody wypowiedzi i krytycznej analizy linii partii i musi składać jej hołd w każdym zdaniu), ale i o słabej integralności samego pana profesora, który daje narzucić sobie takie klapki na oczy. Tylko na ile wtedy wiarygodna jest pierwsza część wypowiedzi, ta ogólna? Może tam też nas zwodzi partyjnym przekazem dnia?

Panie Profesorze chyba zaczynam rozumieć powód tak nieudolnej dzisiejszej prezydentury. Miarą wielkości wodza jest umiejętność dobierania sobie doradców i kadr i tutaj został pies pogrzebany. Nie jestem entuzjastą polityki, zdaję sobie sprawę z ogromu manipulacji jaki ma wpływ na me postrzeganie sytuacji, jednak intuicyjnie odczytuję elementy propagandy, przynajmniej tak m się wydaje. Szukanie wiedzy politycznej w obrębie obozu którego nie popieram, miało by sens jedynie w przypadku, gdy obóz ten nie manipuluje informacją. Jakąż wiedzę wynoszę z oglądania serwisów informacyjnych telewizji publicznej? Już wolę od tej propagandy niesprawdzone plotki internetowe, które traktuje jedynie w kategoriach rozrywki. Okiełznać sieć, bynajmniej nie po to aby ją cywilizować, chodzi zwyczajnie o kontrolę i cenzurę treści, oto zadanie dla profesorskiej głowy. Na szczęście dla nas głowa ta już niewiele ogarnia. Jakoś coraz mniej we mnie szacunku dla tytułów profesorskich, szczególnie tych pchających się do polityki. Jeśli nauka ma służyć wciskaniu ludziom ciemnoty, to ja bardzo profesorom dziękuję. Nie tylko sędziów należy wymienić, zacząć trzeba od profesorów ciemniaków molestujących zacofaniem naszą młodzież. Damy radę, tak mówią ludzie którzy nie mają żadnej koncepcji działania. Przyzna pan Profesorze, że izolowanie nas od zachodu jest jednoznaczne z wpychaniem kraju w łapy Rosji. Proszę darować sobie te laurki jak to rośniemy w siłę a ludziom żyje się coraz dostatniej. To ten wyimaginowany dostatek zweryfikuję władzę, nie memy internetowe.

Po jednej i po drugiej stronie naszego politycznego frontu wielu jeśli nie większość wierzy w moc propagandy. A prawda jest taka, że w Polsce sprawdza się amerykańskie hasło: "Gospodarka głupcze !". I tylko dzięki sukcesom gospodarczym połączonym z troską o uboższych obywateli RP notowania PiSu idą w górę. Nic tu do rzeczy nie mają ani strach przed muzułmanami ani polityka historyczna. Gołym okiem widać, że z gospodarką PiS sobie nieźle radzi, zwłaszcza na tle nieporadnych, zachowawczych, tchórzliwych we wprowadzaniu nowych pomysłów poprzedników.

Muszę stwierdzić uczciwie, ze pańska propaganda sukcesu jest sympatyczniejsza od tej serwowanej przez prof. Zybertowicza. Pan zdaje się wierzyc w to, co pisze. Co do profesora nie mam zadnych złudzeń:)))

Ja tylko czasem rzucam okiem na dane statystyczne GUS.

Dane statystyczne należy umiec czytać. Pan z pewnoscią umie, ja nie, wiec słucham ekonomistów, a nie historyka, który udaje ekonomiste. Wzrost PKB jest pozorny, gdyż wynika z pustej konsumpcji (słynne 500+, za którym w każdej chwili może pójść drukowanie pieniędzy). Że na te cuda na kiju nie ma srodkow, już czujemy w portfelach, podwyżki sa coraz brutalniejsze. Póki nie rusza inwestycje, nie ma o czym mówić, a te się zwijają. Obserwuje ten proces na własne oczy: sklepy zamykają się pozostawiając zamalowane na bialo witryny, znikają firmy, które jeszcze wczoraj zajmowały lokale na parterze. Warszawskie Champs Elysees - Marszałkowska wygląda jakby po epidemii dzumy.

Polska jest jednym z NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE ZADŁUŻONYCH PAŃSTW. Polecam ten artykuł z roku 2012, fachowa i szczegółowa analiza ekspercka, do tego bez możliwości posądzania o niechęć do rządów pis. Od tego czasu, zwłaszcza 2016 - 2017, zadłużenie znacząco wzrosło, sytuacja w inwestycjach się zdecydowanie pogorszyła. Kaczyński i jego bada kolesiów mają to w nosie, 'rząd się sam wyżywi' uważają za Urbanem, niepomni późniejszych losów komunistycznych magików, swych nauczycieli. Dramat już nie na horyzoncie, on puka do naszych drzwi. +++ https://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/polska-jest-coraz-wiekszym-dluznikiem-swiata/

Wszystko prawda. Tymczasem PiS-owska propaganda robi ludziom wode z mózgów fałszując dane lub przedstawiając sytuację pokrętnie. Np. "pierwszy ekonomista" IV RP bez stosownego wykształcenia kaze się cieszyc, ze zakładany deficyt budżetowy będzie mniejszy, a Ciemny Lud wyje z radosci

to rządy bezczelnych oszustów oparte na ludzkiej bezmyślności i pospolitej głupocie

Mam wrażenie, że w drugiej części można było lepiej poprowadzić rozmowę, żeby wydobyć grzechy obecnej władzy. Wyszło trochę tanie czepianie się, szkoda.

Link do artykułu opisującego program w TVP Info z udziałem prof. Zybertowicza. https://koduj24.pl/tak-wyglada-dyskusja-zybertowicza-z-mlodzieza-zabiore-panu-mikrofon-film/ "Doradca prezydenta Dudy prof. Andrzej Zybertowicz gościł w programie TVP Info „Młodzież kontra”, w którym młodzi ludzie zadają pytania politykom i publicystom. Na żywo dyskutowano m.in. o programie 500 plus. Paweł Tomal z partii Wolność stwierdził, że „ten program PiS jest niebotycznie drogi” i w związku z tym zapytał, dlaczego PiS – zamiast upierać się przy nim – nie obniżył podatków. Zybertowicz najpierw odpowiedział pytaniem na pytanie. Kiedy młody człowiek usiłował zmusić go do odpowiedzi, doradca Dudy wyraźnie zdenerwowany podszedł do niego i zagroził: – Jeszcze raz pan przerwie, to zabiorę panu ten mikrofon”."

Podobne teksty

Karolina Wigura, Henryk Domański, Beata Chomątowska
Grzegorz Schetyna, Paweł Bravo, Paweł Reszka
Katarzyna Janowska, Przemysław Wilczyński

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]