Reklama

Zły sen o prawie

Zły sen o prawie

05.12.2016
Czyta się kilka minut
Trybunału Konstytucyjnego już prawie nie ma. Zostajemy sami wobec władzy, która uważa, że cel – domniemane dobro Polski – uświęca środki, czyli stanowienie złego prawa.
W

Wyobraź sobie prawo, którego byś się bał. Na przykład prawo, które pozwala agentowi w cywilu uwieść twoją córkę, nagrać ją w intymnej sytuacji, a potem szantażować tym nagraniem, żeby zachęcała cię do wystawienia kilku lewych faktur VAT na rzecz firmy swojego znajomego. Albo prawo, które pozwala państwu za niewielkie pieniądze wykupić twój majątek, który zdecydowałeś się przekazać swoim dzieciom w testamencie. Wyobraź sobie prawo, które pozwala prokuratorowi uderzyć twojego brata w czasie przesłuchania, oblać go zawartością nocnika i nagrać to wszystko smartfonem.

Wyobraź także sobie, że kiedy chciałbyś przeciwko takiemu prawu zaprotestować, nie wolno byłoby ci tego zrobić publicznie, bo władza, wiedząc, że chcesz protestować, udaremniłaby ci wyjście na ulicę.

Prawo jak zły sen. Wystarczy się obudzić i znika – żyjemy przecież w demokratycznym kraju, mamy prawa i...

5991

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Wszyscy będziemy skazani na decyzje ludzi, którzy mają mnóstwo dobrych intencji, i absolutnie nic z tym nie będziemy mogli zrobić, jeśli dobrane przez nich środki okażą sie złe." Pan zartuje, Profesorze. Ci ludzie mają wyłącznie złe intencje, inaczej przecież nie walczyliby tak zaciekle o wyeliminowanie z przestrzeni publicznej czynnika ograniczającego ich samowolę

Przepraszam, bo może to wyglądać na zuchwałość i zawracanie głowy. Mam coś ciekawego dotyczącego pani książki. Nie chcę tego poruszać ani tu ani na innym forum. Jeżeli pani uzna to za stosowne i dopuszczalne to proszę o potwierdzenie na adres zakrem@wp.eu

Nie dostał Pan mojego maila?

W obliczu przedstawionego bezprawia, artykuł samobójczy, pisany jakby kaci stali u drzwi. Zarzucane niegdyś Platformie 'tylko straszenie PISem', przestaje być takim 'tylko', bo wartość nie dopuszczania do władzy hien rośnie w oczach.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]