Reklama

Ziobro bierze się za swoich

Ziobro bierze się za swoich

14.05.2018
Czyta się kilka minut
Jeśli Zbigniew Ziobro chciał urządzić pokaz siły dla swych kolegów z PiS, to zatrzymanie nieformalnego doradcy prezydenta idealnie się do tego nadaje.
M

Minister sprawiedliwości lubi mieć takie prokuratury, które spełnią jego najskrytsze marzenia. Dziś na oczko w głowie ministra wyrasta Prokuratura Regionalna w Białymstoku. To właśnie ona postawiła zarzuty Michałowi Królikowskiemu, konserwatywnemu prawnikowi, który doradzał Andrzejowi Dudzie wyrzucenie do kosza ziobrowych wersji ustaw sądowych, a wcześniej blisko współpracował z Jarosławem Gowinem.

Królikowski jest adwokatem, a białostoccy dworzanie Ziobry stawiają mu zarzut prania brudnych pieniędzy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Grozi mu do dziesięciu lat odsiadki.

Chodzi o pieniądze przyjęte przez Królikowskiego w tzw. depozyt adwokacki od klienta podejrzewanego o paliwowe przekręty. Abstrahując od zarzutów, sposób potraktowania Królikowskiego jest wyraźnym sygnałem politycznym. Ziobro wyrównuje porachunki i z nim, i z Dudą. Najpierw wysłano po Królikowskiego służby na drugi koniec Polski, noc spędził pod celą, a zarzuty usłyszał następnego dnia – po czym go wypuszczono, karząc m.in. zawieszeniem prawa do wykonywania zawodu.

Ta sama prokuratura postawiła wcześniej liczne zarzuty byłemu wiceministrowi finansów Jackowi Kapicy. Miał przymykać oko na przekręty w sektorze hazardowym. Szkopuł w tym, że musiał być przestępczym altruistą, bo sam miał nie mieć z tego nic. Sąd właśnie stwierdził, że zatrzymanie Kapicy było niezgodne z prawem – ale z nim przynajmniej uwinięto się w jeden dzień.

Obie te sprawy pokazują, że nie przypadkiem szefową prokuratury w Białymstoku została Elżbieta Pieniążek. To była agentka CBA, przyjaciółka agenta Tomka i prokuratorka lojalna wobec Ziobry. Przez najbliższe półtora roku będzie miała dużo pracy. ©

Autor jest dziennikarzem Onet.pl

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Zdobywca Nagrody Dziennikarskiej Grand Press...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]